Przyjaźń · 3 min czytania
Pożar
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stuk, stuk, stuk. Głośne odgłosy kroków było słychać w całym zamku. Szesnastoletnia Aneta schodziła po schodach nie zważając na to, czy ktoś ją słyszy. Oprócz niej wszyscy mieszkańcy spali, a zamek był pogrążony w takiej ciszy, która aż dzwoniła w uszach.
Wysoka rudowłosa dziewczyna o wielkiech szmaragdowych i marzycielskich oczach skręciła w korytarz, który zdawał się nie mieć końca. Ogromna woskowa świeca, którą trzymała w ręce rzucała bladą poświatę na jej szczupłą obsypaną piegami twarz.
Po chwili szesnastolatka wyszła na mały dziedziniec i skręciła w ledwo widoczną wśród ciemności ścieżkę. Na dziedzińcu leżało mnóstwo świeżego puszystego śniegu.
Trzy minuty później Aneta dotarła na większy dziedziniec i ciaśniej owinęła się płaszczem w kolorze nocnego nieba. Wiatr wiał mocno, a płatki śniegu wywoływały zamieć. Dziewczyna usiadła pod krużgankami, a jej błękitna sukienka i długie grube gęste falowane włosy były mocno targane przez wiatr.
Po 10 minutach z oddali wyłoniła się wysoka szczupła postać. Była to Michalina - najlepsza przyjaciółka Anety. Michalina była szesnastolenią dziewczyną o bujnych kasztanowych lokach,…