Inne · 3 min czytania
Pożegnanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zawsze wiedziałam, że ten nadejdzie. Zostawisz mnie samą. Odejdziesz i już nie wrócisz. Całe życie usiłowałam się na to przygotować. Nie wiedziałeś o tym. I dobrze. Od tygodnia dziwnie nam się rozmawiało. Przyjechałeś przecież osiem dni temu, czemu nie chciałeś spędzać ze mną czasu? Dlaczego tak rzadko wychodziłeś od siebie, aby przyjść do mnie? Co się stało? Nie pytałam. No bo przecież… - Czemu jeszcze cię nie przytulił? – Moja przyjaciółka. Wiedziała. - Nie ma pojęcia. Mam to gdzieś.
Cholernie mnie to boli, do kurwy nędzy. Musisz o tym mówić na głos, głupia?!
Przyszedłeś. Wieczorem. Zrobiłam dla nas wszystkich pizzę. Zjedliśmy, śmiejąc się jak zawsze. Spytałeś, czy możesz skorzystać z mojego Internetu. Zgodziłam się. Poprosiłem abym poszła z tobą, abym wpisała hasło.
Nie karzesz mi potem odejść, prawda?!
- Ok. Proszę bardzo – mruknęłam, nachylając się nad tobą. Uśmiechnąłeś się ciepło i poprosiłeś, abym usiadła. Zrobiłam to. Cała byłam sztywna, chciało mi się płakać. Ale. To…