Inne · 3 min czytania
Pożegnanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy po raz pierwszy Cię zobaczyłam. Stałam pod drzwiami Zakładu Pracy i czekałam na autokar, który miał zawieźć nas nad morze. Rozmawiałam z koleżanką i zobaczyłam Ciebie. Gdybym tylko szerzej otworzyła oczy ………… Minęło 12 miesięcy, odbył się ślub i wesele, wszystko byłoby dobrze, ale nocy poślubnej nie było, przepiłeś ją, tak jak za rokiem, kolejny rok. Obiecywałeś poprawę, urodziłam syna, ze szpitala odebrała mnie mama, powitania nie było. Dopiero po kilku dniach, poznałeś swego syna, piłeś jego zdrowie, tak długo, że zdążyłeś przepić jego miłość, tak jak za miesiącem, kolejny miesiąc. Straciłeś pracę, inną porzuciłeś, kolejnych etatów również się pozbyłeś i nadal beztrosko, piłeś. Przepiłeś wszystko, tak jak za tygodniem, kolejny tydzień. Przez trzynaście lat znosiłam, Twoje zachowanie, prosiłam, płakałam, błagałam i któregoś dnia się poddałam, Ty nadal piłeś, przepiłeś mnie i moje oddanie, tak, jak za dniem kolejny dzień. Minęło piętnaście lat, od naszego rozwodu, ja już nie…