Komedia · 4 min czytania
Pożyczony narzeczony.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tytuł: {i}Pożyczony narzeczony{/i} Autor: dulce_annie Ilość rozdziałów: ? Gatunek: pierwsza część- dramat; druga część- komedia Częstotliwość rozdziałów: każda sobota miesiąca.{/font}
{i}Prolog{/i}
{i}-Jude, co jest do cholery?!- wrzasnął mężczyzna około pięćziesiątki stojący przy śnieżnobiałej linii, oznazającej aut. Niegdyś kruczoczarne włosy przybrały nieco odcień szarości, zapewne przez częste kłopoty z podopiecznymi. Właśnie przed chwilą jego najlepszy napastnik po raz kolejny na oślep kopnął piłkę w stronę bramkarza, powodując, że ten z łatwością złapał okrągły przedmiot pożadania. -Wyżarło ci szare komórki czy co? -Przepraszam- szepnął brunet sapiąc więcej ze złości niż z wysiłku fizycznego. -Posłuchaj- trener objął ramieniem swojego wychowanka. -Idź do mojego gabinetu. Tam jest worek treningowy, wyżyjesz się. -Szefie..- zaczął Ryan- jestem wściekły na los. Zabrał mi ją.. -Wiem, to okropne. Ale może kiedyś się znajdzie? Póki co, proszę, skup się. Na dzisiaj koniec treningu.
-Mamo, opowiedz mi bajkę- pisnęła błagalnie mała dziewczynka o bursztynowych lokach. Czerwonowłosa pogłaskała policzek wystraszonej burzą córeczki. -No dobrze..- westchnęła. Próbowała ułożyć jakąś sensowną fabułę, ale nic oryginalnego nie przychodziło jej do głowy. W końcu postanowiła opowiedzieć prawdziwą historię. -Dawno temu była sobie dziewczyna. Była bardzo zadowolona ze swojego życia, ponieważ była narzeczoną króla. Jednak cały czas nawiedzały ją dziwne sny. Jakiś biedny, choć przystojny chłopiec wołał ją innym imieniem. I kiedy..- urwała zauważając, że malutka śpi uśmiechając się słodko. -Reszty dowiesz się później-