Erotyka · 4 min czytania
PRAWDZIWA HISTORIA O PIERWSZYM RAZIE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mamy dopiero 16 lat, a tyle rzeczy w naszym życiu już się wydarzyło o których nie chciałoby się czasami pamiętać. Mam wszystko o czym każdy marzy- kochająca rodzinę z wielkim kontem w banku, która mnie kocha. Ja się jednak zbuntowałam- dlaczego? Nie wiem. Na wszystko mi pozwalają, a ja robię wszystko na opak. Taka już jestem... Wysyłam sms-ka do Dorotki o treści : „Laska wpadaj do mnie, wybieramy się na jakiś melanż”. 20 minut później Dora jest już u mnie. Jest ona moim kompanem podczas imprez. - No to Doruś robimy jakiś wypad, proponuję do Marcinka. Marcin jest moim najlepszym kumplem- kolegą dla którego mogę powiedzieć o wszystkim. Poza tym jest ziomkiem chłopaka w którym kocham się już przez 2 lata- Tomek. Z Marcinem zawsze zajebiście bawię się na bibkach. Zawsze razem pijemy, tańczymy, rozmawiamy o Tomku. Jak postanowiłyśmy – tak zrobiłyśmy. 30 minut później, stypa u Marcinka. Był z dwoma kolegami. Cała akcja dzieję się na świeżym powietrzu. Na pierwszy ogień idzie czysta wódka. Czuć tylko lekkie zawirowania. Później po piwku... Kresem wszystkiego była brandy. Zwaliło mnie z nóg. Wszyscy byli wstawieni. Ja najbardziej. Upadłam na ziemię. Łapię się czyichś nóg. To Marcin. Podał mi rękę, abym wstała. Przytulił, żebym znowu nie upadła. Wiem, co się dzieję. Jeszcze kojarzę. Poczułam zapach jego perfum. Wtuliłam się mocniej. Pocałował mnie. To, że jesteśmy najlepszymi kumplami i tylko kumplami odeszło w tamtej chwili w zapomnienie. Tak mi było dobrze. Zostaliśmy sam na sam. W sumie to on zaciągnął mnie pod jakiś budynek. Posadził na schodach. Całowaliśmy się. To były delikatne pocałunki. Czułam, ze powoli tracę świadomość nad tym co robię. Moja ręka co róż wędrowała na jego krocze. On natarczywie zdejmował ją stamtąd. „Aga, nie możemy