akcja · 2 min czytania
Pręgierz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Kiedyś pewien facet tęgi dziwne miał na pupie pręgi i się wszystkim wkoło zwierzał, że to pręgi od pręgierza...
- Jedną z wielu form pokuty było zlanie batem pupy... Jak zawezmą się przysięgli... - mówią: „- Pręgierz!” – i są pręgi!
Nie dokończy ksiądz pacierza... a tu mdleją u pręgierza... - Albo – zanim zmówią pacierz... to już się sfajdają w gacie...
Wstyd to, albo strach przed bólem? Każdy z nich nazwany „ciulem”, szybko „chwyta” więc cykora, gdy pręgierza przyjdzie pora...
Nie jest łatwo znieść psychicznie poniżenie to publiczne, obnażanie się przed katem, publiką i „całym światem”...
Część 22 / 2
Nie łatwo też znieść fizycznie „przedstawienie dramatyczne” komuś, kto jest w „głównej roli” i go biją, bo: - „niech boli”!
Przywiązano go do słupa, zlano, a więc boli pupa... A wyrostków jakaś zgraja jeszcze mu wyśmiewa jaja!
- To najbardziej upokarza: - śmiech wyrostka, czy gówniarza! Bo: - co „smrodom” do tej pupy, choćby była cała w strupy?
Pupa taka - batem…