Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 3 min czytania

Pressure

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że żegnanie kogoś może być aż tak bolesne. Może dlatego, że nigdy nie było dane mi odprowadzać na lotnisko kogoś, kto mieszkał tysiące kilometrów ode mnie. Tego dnia, gdy nastąpił ten "pierwszy raz", świeciło palące słońce, a temperatura nie spadła poniżej 24 stopni w najzimniejszym momencie poranka. Jej uśmiech, radosne słowa i ten śmieszny akcent, gdy mówiła w moim ojczystym języku. Znała co prawda tylko kilka słów, ale i tak potrafiła mnie nimi rozbawić. A potem wywołali jej lot. Wszystkie myśli nagle odpłynęły z mojej głowy, przecież nie zobaczymy się przez co najmniej rok, być może już nigdy. Powracające retrospekcje nie pozwalały mi wstać z ławki, wszystkie uczucia, niespełnione nadzieje, oczekiwania i czynności, niewypowiedziane słowa i, tym bardziej, te wypowiedziane. Pożegnaliśmy się wszyscy po kolei – wszyscy znajomi, patrząc nawzajem w oczy i zapamiętując te ostatnie wspólne chwile tych dopiero rozpoczętych wakacji. Każde z nas przecież pozna miliony osób, znajdzie chwilowe, ulotne, hedonistyczne szczęście w innych miejscach... Odwróciła się i razem z koleżanką ruszyły tym przejściem, którym my nie mogliśmy już pójść. Nie. Nie dam jej tak odejść! Przeciskam się przez tłum, krzyczę jej imię, ona odwraca się gwałtownie, rzuca podręcznym bagażem o ziemię, biegnie w moją stronę i...…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pressure — czytnik · opowiadania