Przygoda · 3 min czytania
Próba przetrwania na własną rękę
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kolejny, deszczowy wtorek. Rutynowo, po szkole idziemy do domu, jemy obiad, potem odrabiamy lekcje, uczymy się i idziemy spać. Takie słodkie i ułożone to nasze życie, że zbiera mi się na torsję! Pościeliłam niedbale łóżko i położyłam się na nim. Chciałam przemyśleć swoje sprawy, te, które dotyczą życia, jego rodzaju i celu. Ale jak zwykle rozmyślania szybko przeszły w powtarzanie słówek z j.angielskiego. Jutro mam kartkówkę. Pewnie jak zwykle dostanę piątkę. Powinnam się z tego cieszyć, ale to jest jakieś nieludzkie!! Zbliża sie koniec roku. Wszyscy wkuwają, a ja mam sytuację jasną: 5:2 Wogóle mnie to nie cieszy. No może troszkę.. Lerek, Korek i Helka też tak mają. Wszystko kręci sie w jednakowym tempie i jednakowym rytmie. Całe moje życie.. nudno mi. Inne dziewczyny w moim wieku chodzą na imprezy, bawią się, a naukę olewają, a ja?? Tracę swoją młodość!! Ok, muszę zgadać się ze swoją paczką. Po powrocie ze szkoły zadzwoniłam do Helki. Odebrała zanim jeszcze zdążyłam przłożyć słuchawkę do ucha i powiedziała, a właściwie wrzasnęła do słuchawki: -Halo! -Cześć, Helka - odpowiedziałam -O co chodzi? - spytała jakby odpychająco -Musimy się dzisiaj spotkać! - wyznałam - z Lerkiem i Korkiem -Po co? - znów zapytała -