Rodzina · 3 min czytania
*** - Prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Prolog WERONIKA
„...Mamusiu, boję się, nie chcę...” płakała. Trzymała matkę za rękę. -Córeńko, spokojnie, proszę… - błagała dziewczynkę kobieta. Sama miała łzy w oczach. – Muszę już iść do domu, ale niedługo wrócę. Pogładziła małą po łysej główce i otarła łzy drżącą ręką. W tym momencie ktoś zapukał do drzwi izolatki. Otworzyły się, i za chwilę ukazała się w nich twarz pielęgniarki. -Proszę pani, przyszłam po Weronikę. Biorę ją na zabieg – powiedziała kobieta. Podeszła do łóżeczka dziecka i delikatnie zdjęła ją, stawiając na nogi. -Chodź, pani doktor czeka- próbowała uspokoić małą. -Nie, przytulę mamusię na pa pa –mruknęła dziewuszka. -Dobrze. Przytul mamę i idziemy, nie możemy się spóźnić. -Nie chcę, będzie bolało! – dziecko smutno wykrzywiło buzię. -Nie będzie. Pójdziesz spać, a obudzisz się po wszystkim. -No, dobze. Uścisnęła mamę i dała rękę pielęgniarce. -Ciociu, a czy w niebie są cukierki…?
***
Zapisz. Godzina zgonu 11 34.
Część 22 / 2
***
ŚP.WERONIKA KOWALSKA ur.30.06.1988 zm.4.12.1991 ŚPIJ SPOKOJNIE, ANIOŁKU
Kobieta ze łzami spływającymi po twarzy stała przy zamarzniętej płycie nagrobnej po raz setny…