Inne · 3 min czytania
Proroczy sen?- część pierwsza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Poranek zaczął się zwyczajnie.Byłam niewyspana ale zdążyłam przywyknąć do tego. Agnieszka marudziła pół nocy.Teraz ona odsypia a ja, walczę z piaskiem w oczach i porannym bałaganem. Nareszcie mam chwilkę dla siebie.Zaparzyłam mocną kawę, wzięłam gazetę i ciężko opadłam w fotelu. I wtedy usłyszałam ciche stukanie w parapet. To była mama. Zawsze zaglądała, gdy szła z psem na spacer. Tym razem była jednak sama.
- Coś się stało? – wyglądała na zdenerwowaną. - Gdzie Seymour? - Jasne, chodź , już otwieram. Pies został w domu. Ja chcę do Was zaglądnąć – mogę?
Mama nawet nie ściągała butów, tylko cichutko pobiegła do pokoju Agi .Pochyliła się nad łóżeczkiem i wsłuchiwała się w jej oddech. Uspokojona nieco , równie cicho wyszła. Stałam trochę zdezorientowana ale serce waliło mi jak młotem.
-Mamo, powiesz mi wreszcie o co chodzi? - Nie wiem czy powinnam ale to było takie realistyczne… - Co?- wykrztuś to z siebie. - Ten sen - Jaki znów sen? - Zrób mi kawę, to Ci go opowiem.
Część 22 / 2
Upiła łyk i niepewnie zaczęła… Śniło mi się, że zostałam z Agnieszką w domu .Ty miałaś coś do załatwienia w pracy. Umęczyłam ją na podwórku i po zupie, położyłam spać. Szłam właśnie do kuchni, kiedy ktoś zapukał do drzwi. Uchyliłam je delikatnie i wiesz kogo zobaczyłam? Mamie łzy napłynęły do oczu.
- Na pewno chcesz wiedzieć? - Teraz już musisz mi powiedzieć. Czy to coś strasznego? - Tak córeczko, to było przerażające.
Za…