Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Prorok

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie jestem brodatym mędrcem, ani wróżbitą ze szklaną kulą. Nie jestem też świetlistym aniołem z Boskiej armii. Ani człowiekiem, który chodzi po ziemi pyszny i dumny depcząc wszystko wokół także mnie nazwać nie można. Jestem tym, co mówi żołnierzowi "walcz!", a samobójcy "strzelaj". Jestem czarnym cieniem człowieczeństwa pełzającym po ziemi jak śmierć w jadzie węża zawarta, czekająca na nieuważnego wędrowca. Aby ukąsić i zabić. Mówię do was jak głos ciemnej strony waszej duszy. Jeśli ją macie… plugawe istoty.

Idą ludzie. Idą jak duchy, bo już duchami są. Idą wciąż przed siebie widząc tylko pomnik piękny i wspaniały. Pomnik głupoty. Heil! Idioci. Idziecie na śmierć, oszukiwani. Na śmierć męczeńską. Miliony martwych, morza krwi. Zwycięstwo ciemności i ciemnoty. To mówię ja. Pies zdradzony, który zdradzał będzie i gryzł póki kości nie pękną, póki krew nie oczyści ran przez was zadanych samym sobie.

Słońce pali, słońce świeci! Po dniu przychodzi noc, po nocy dzień. Precz z tymi zasadami. Precz z zasadami! Światło to iluzja stworzona przez jednych by ogłupić drugich. No dalej zgaście słońce! Tak zgaście je. Przecież wiem, że potraficie! Macie swoje światło, swoje ciepło. Będziecie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Prorok — czytnik · opowiadania