Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 3 min czytania

Prowokacja

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Uwielbiam kraść. Nigdy nie da się przewidzieć miny tego kogo oszukam. Czasami, zaraz za chwile rozgląda się po sobie, wie, że czegoś mu brakuje. Torebka jest, komórka. I nawet portfel. Co zgubiłam?

Nie wie. Nie odpowie sobie. I nawet nie zgubiła, nikt nie znajdzie tego, czego jej brakuje. Nie leży na ulicy, ani w gablotce pań woźnych w szkole. I najlepsze: nie będzie tego szukał. Jak można szukać czegoś, jeśli się nawet nie wie, co się utraciło.

Różnie bywa. Częściej to marzenia. Są ładne, czasem dziwne i absurdalne. Ale ładne.

Na drugim miejscu: banalne sny. Tak, bardziej przydatne. Można z nich uwić pajęczą sieć na strychu. Uwalniają się powoli, kiedy dotrze do niej światło. Znam takie miejsce, gdzie światło nie dochodzi nigdy. Na jesień można puścić jako „oszukane babie lato”. Też na pewno, nie znajdzie właściciela, chyba, że ptak, chyba, że liść.

Plany, plany, plany… Niebezpiecznie byłby je wyrzucić do kosza. Fakt. Ale jeśli niechcący je ukradnę (tak, to śmieszne „niechcący”), pozbywam się jak najszybciej. Pale w kominku, oszczędzam na ogrzewaniu, na kominiarzu. Zdradzę wam sekret: z cudzych planów, nigdy się nie kopci.

Świadomość jest najcenniejsza, ale najlepiej strzeżona. Nie lubię, doprawdy nienawidzę, grzebać, wyszarpywać. A przy świadomości,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Prowokacja — czytnik · opowiadania