Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Próżności Ci na imię..

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Smutny biały Smok siedział na kamieniu i ze łzami w oczach wpatrywał się w księżyc. Cichutko popiskiwał. Życie go nie oszczędzało - stoczył wiele walk w swoim życiu, dużo się nacierpiał, mnóstwo widział - głównie złe rzeczy. Jednak było to.. dobre życie. Teraz umierał. To, co po nim zostawało było niczym w porównaniu z tym, co zabierał ze sobą. Smok zaśmiał się krótko. Popatrzył w przyszłość… Każdy smok, człowiek czy zwierzę może na krótko przed swoją śmiercią popatrzeć w przyszłość, by zobaczyć jak będą żyły jego dzieci itp. Jednak niewielu wie o tej umiejętności. Biały Smok wiedział. I spojrzał… Mówią że do tej pory się śmieje.. „Właśnie straciłem pracę, opuściła mnie dziewczyna, ukradli mi komórkę, pies zdemolował mi mieszkanie. Może być coś gorszego?! Owszem - krasnolud wpadający do mieszkania i oświadczający że jestem Wybrańcem i mam.. uwaga, uwaga! Uratować smoka z rąk pięknej królewny.. ". Mike spojrzał pytająco na krasnoluda. On zaś odpowiedział mu najbardziej radosnym a zarazem naiwnym uśmiechem świata. Jest chory. Albo śni.. Na pewno… - Nie śnisz. Nie jesteś chory. Zgadzasz się? - spytał krasnolud Bimber. - Cóż.. - rzekł Mike - skoro już tu jesteś… Jednak nie o to chodziło Mikowi. Był on bowiem pisarzem. Taka.. przygoda to znakomity materiał na zarobienie kupy

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%