Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Przebudzenie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Światło zgasło. Mrok gęstniał. Gęstniał. I jest. Niepokój. Gdzie światło? Gdzie ciepło? Zniknęło. Zgasło ze słońcem. Ciemność. To słowo przeraża. Zawsze przerażało. Teraz to nie groźba. To fakt. Niepewność. Co ze mną będzie? Kształty lęku. Zaczynam się bać. Po prostu. Ogarniająca zmysły trwoga. A przed chwilą? Wszystko było proste. Słońce, radość, szczęście. Pozostał strach. I tyle. Kształty. Nieuchwytne cienie. Mroczne widma. Nierozpoznawalne. Niepokojące. Jak ze snu. Napięta atmosfera.. Dreszcze. Zimne krople na plecach. Krople niepokoju. Zjawy krążą. Biegną. Suną. I stają. Mrok je przykrywa. Chwilowa ulga. Oczekiwanie. Dźwięki. Wokół mnie. Szepty, szelesty, jęki. To, co nosi tajemnicę. Nie odkryte myśli. Tęsknoty. Sny. I koszmary. Teraz wychodzą na świat. Śmiech... chichot... płacz... jęk... głuchy pomruk. Są wokół mnie. Tańczą. Śpiewają pieśń. Pieśń mroku. Pieśń wieczności. Wibrują niespokojnie. Łkają... Zaciekawienie. Wsłuchuję się w noc. Dźwięki rosną. Hałas. Paniczne zawodzenia. Kakofonia przerażenia. Histeria. Głosy... Dotyka mnie ich szaleńczy strach. I ja. I ja się boję. Lęk przed ciemnością. Przed brakiem światła. Krzyk. Pojedynczy. Niosący ból. Wibrujący. Krzyk... I cisza. Biała cisza w czarnej dziurze świata.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Przebudzenie — czytnik · opowiadania