Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Przebudzenie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Otworzyła oczy i przez chwile leżała starając się uświadomić sobie, co takiego wyrwało ją ze snu. Na korytarzu rozległo się przeciągłe wycie jej psa. Ah tak, więc to to. Luka, beżowa mieszanka teriera z czymś bliżej nieokreślonym, nie miała w zwyczaju wyć. Właściwie, kiedy się nad tym zastanowiła, możliwe że słyszała to pierwszy raz… ‘Pewnie ktoś łazi po podwórku’ – pomyślała. Zamrugała oczami starając się przyzwyczaić je do ciemności. Powoli początkowo niewyraźne zarysy mebli zaczęły przybierać dające się rozpoznać kształty. Od tygodni nie oglądała niczego innego. Miała już tego dosyć. Wszyscy w około traktowali ją jak porcelanową lalkę. Jakby nie była chora, tylko martwa. Może i ostatnimi dniami było gorzej, naprawdę źle, ale widocznie w nocy nastąpiło przesilenie choroby bo nie czuła bólu. Ostrożnie usiadła na łóżku. Nic. Zero bólu. A przecież od tak dawna nie była w stanie nawet podnieść głowy z poduszki bez niczyjej pomocy. Dla pewności pokręciła szyją. Nic nie poczuła. Czyli mogła wstać.

Powoli, pamiętając że po chorobie może być jeszcze osłabiona, postawiła stopy na podłodze. Nie mogła opanować radości. Stoi! O własnych…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%