Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 7 min czytania

Przedstawienie cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Przedstawienie" Sophie biegła,choć była już bardzo daleko.Nie wiedziała gdzie się znajduje,gdzie pędzi,jednak nie zatrzymała się ani na chwilę.Przed oczami wciąż miała swoją przyjaciółkę Rosy.W końcu upadła,zaczęła płakać.Łzy spływały strumieniami po jej brudnych policzkach.Dziewczyna niespodziewanie usnęła...

-Witaj!-Sophie usłyszała ponury,niski głos. -Kim jesteś?-zapytała zdziwiona. -Na imię mi Henry. -Gdzie są moi przyjaciele?-krzyknęła drżącym głosem. -Wkrótce do nich dołączysz-z powagą odpowiedział Henry. -Czy...czy oni żyją? -Ależ oczywiście.To moja widownia. -O czym ty mówisz? -Będą nas oglądać.Jutro przedstawienie. -Nie rozumiem -Nie musisz-powiedział cicho i wyszedł.

Sophie rozejrzała się po pokoju.Był mały,nie było w nim żadnych okien.W rogu stały trzy drewniane półki,na których leżało kilka lalek i bardzo dużo małych,czerwonych pudełeczek.Dziewczyna podeszła bliżej,wzięła do ręki jedno z nich.Otworzyła i jej oczom ukazały się szkiełka wielkości paznokcia.Nic z tego nie rozumiała.Usiadła w kącie.Przypomniał jej się wczorajszy wieczór:biwak z trójką najlepszych przyjaciółek-Rosy,Emmą i Eileen.W środku nocy dziewczyny usłyszały jakiś hałas.Wyszły z namiotu,aby zobaczyć co się dzieje.Nagle zobaczyły Rosy wołającą o pomoc.Miała zaciśnięte na nodze ostrze i coś ciągnęło ją w kierunku lasu.Emma zaczęła biec w stronę przyjaciółki,lecz po chwili jej głowę przebiła strzała.Eileen wraz z Sophie zaczęły uciekać.Nieco dalej zauważyły starą furgonetkę,a w niej zakapturzoną postać.Stanęły skryte za krzakami.Z samochodu wyszedł mężczyzna i zawołał je do siebie.Podeszły przerażone. -Co się stało drogie panie? -Tam..wypadek..morderstwo...musimy im pomóc. -Co?Mieszkam tu już od pięciu lat.To naprawdę spokojna okolica.Tak w ogóle to co wy tu robicie? -Wybrałyśmy się na biwak,a teraz ktoś chciał nas zabić!Krzyczałyśmy! -HAHA!Absurd.Coś bym słyszał.Wiecie co? Nie gadam z wariatkami. Sophie odwróciła głowę w stronę lasu,z którego nie dawno wybiegła. -To tak blisko-powiedziała niemalże niesłyszalnie Nagle usłyszała odjeżdzający samochód -Dziwak co?-zapytała. Nie uzyskała odpowiedzi. Odwróciła się,nikogo nie było.Ani mężczyzny,ani Eileen.Ogarnął ją wielki strach.Zaczęła biec przed siebie,niewiadomo gdzie...

Sophie ocknęła się.Znowu w pełni świadoma siedziała w dziwnym,małym pokoiku.Drzwi otworzyły się,wszedł Henry. -Już czas-powiedział i zabrał dziewczynę ze sobą. Szli długim korytarzem.Na jego końcu znajdowały się masywne,czerwone drzwi.Henry otworzył je i wszedł pierwszy,a Sophie zaraz za nim.Pokój był okrągły,na około poustawiane były krzesła.Część z nich była zasłonięta a na pozostałych siedziały...lalki.Mężczyzna odsłonił jedno z okrytych materiałem siedzeń.Siedziała na nim martwa kobieta.Sophie wzdrygnęła się. -To moja matka-rzekł zadowolony Henry. -Dlaczego jej to zrobiłeś? -Kiedy byłem dzieckiem matka nie miała dla mnie czasu.Całe dnie zajmowała się lalkami.Te,które tu siedzą zrobiła własnoręcznie.Zobacz tylko jak fałszywie się uśmiechają.Kiedy mama poświęcała im więcej czasu niż mnie,miały taką samą minę.Śmiały się ze mnie.Czułem to.Mama nie zauważała mojej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%