Fantastyka · 4 min czytania
Przejście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przejście
Mężczyzna ocknął się z palcem na przycisku i ze zwieszoną głową nad pulpitem. Zasnął? - Zasnąłem? - spytał. - Nie mogę spać. Nie mam na to czasu. Ile spałem? - Spojrzał na lewy nadgarstek, gdzie zapięty był zegarek elektroniczny. - Na szczęście tylko chwilę. W pomieszczeniu oprócz mężczyzny nie było nikogo. Pomieszczenie, to pokój pięć na dziesięć metrów, kompletnie upchany szafami ze wskaźnikami, miernikami, pokrętłami i lampkami. Mężczyzna wrócił spojrzeniem do pulpitu. Uśmiechnął się, no bo to przecież śmieszne, zasnąć tak w połowie wykonywanej czynności. Kładł palec na guzik i zasnął. Ale nie ma się czemu dziwić. Trzy dni i trzy noce pracował bez odpoczynku, ba, bez chwili przerwy. Ściga go termin. I nie skłamał, mówiąc, że na spanie nie ma czasu. Była ósma rano, a do jedenastej, bo wtedy to właśnie upływa termin realizacji projektu, wszystko musi funkcjonować bez zarzutu. W przeciwnym razie i on, i jego projekt wylądują na ulicy. Albo, żeby być dokładniejszym, on wyląduje bez pracy na ulicy, a projekt, czyli całe to urządzenie, któremu poświęcił tyle lat pracy, na śmietniku. Wskazówka potencjometru ustawiona była na ósmą, więc chyba ustawił czasomierz przed tym, jak sobie zdrzemnął. Zielony klawisz z napisem start czekał na wciśnięcie. Mężczyzna zatarł ręce, potem wytarł je w biały fartuch, który miał na sobie, nabrał powietrza w płuca... - No, to teraz przekonamy się, czy działasz, moja "Pożeraczko Czasu". - Powiedział i wskazujący palec prawej ręki powędrował w kierunku zielonego guzika. "Pożeraczka Czasu", to nic innego, tylko urządzenie, nad którym przez ostatnich dziesięć lat pracował, a które rozrosło się do rozmiarów tego pokoju. Łatwo się można domyślić, że o maszynę do przenoszenia w czasie chodzi. Nazwa dobrze wymyślona, bo nie tylko w czasie ma przenosić, ale i masę czasu trwało jej wyprodukowanie. Wcisnął przycisk i...., nic. - Cholera! Znowu nie działa! Co nawaliło tym razem? Naukowiec miał prawo się zdenerwować.…