Filozofia · 5 min czytania
Przeniknąć przestrzeń
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przeniknąć przestrzeń, całkowicie nad nią zapanować, stopić się z nią, analizować w ciągu ułamka sekundy wszelkie możliwe proste, które można poprowadzić pomiędzy zawierającymi się w niej punktami, giętkim i sprawnym umysłem wykrzywiać te proste, tworząc najbardziej fantazyjne kształty. Tak, to właśnie stanowiło dla niego pełnię egzystencji, eksplozję własnej świadomości, stanowiło istotę perfekcji, w której chciał się zanurzać. Wytężał wzrok, odzierając z wszelkich tajemnic tę ograniczoną ścianami przestrzeń tak brutalnie, jak gwałciciel odziera swą ofiarę z odzienia. To nieokrzesanie nie pasowało mu do perfekcji, ale w tej właśnie chwili musiał działać gwałtownie. Równie gwałtownie zamazały się podziały między tym, co dynamiczne a tym, co statyczne, bowiem to, co dynamiczne było tylko bodźcem do wykreowania wizji, tak doskonałej, że statycznej w swej doskonałości. Obserwował przestrzeń by wykroić z niej tę cienką nić, tę bezsensownie głupią trajektorię, po której porusza się tak mocno denerwująca go mucha. Choć mucha jest tak głupia, że lata dokoła bez żadnego przemyślanego celu, on ją rozumiał, rozłożył na części program jej działania, bo przecież psychiką tego nazwać nie można. Mucha wcale nie zamierzała usiąść na ścianie, ciągle przecinając przestrzeń na nowe sposoby, ale on wcale nie liczył na to, że usiądzie. To byłoby zbyt naiwne. Wiedział, że doskonałość polega na tym, by mieć plan na wszelkie ewentualności. Bez względu jednak na ewentualność sięgnął po egzemplarz Wiadomości Świdnickich leżący na desce do prasowania. Gazeta otwarta była na stronie, gdzie akurat uśmiechał się jakiś pan, który osiągnął wielki sukces życiowy, projektując wnętrza biur. Pomyślał, że on też zaraz osiągnie sukces, może nie tak wielki jak tamten pan, może nie napiszą o nim w Wiadomościach, ale zawsze będzie mógł o sobie sam napisać. Przygotował egzemplarz prasy lokalnej tak, by miał maksymalnie dużą siłę rażenia i stopił się teraz z tym prymitywnym, nędznym umysłem muchy. Gdyby mu się teraz nie powiodło, zaprzeczałoby to całej