Inne · 2 min czytania
Przepaść
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przepaść
Stoję nieruchomo i prawie nie oddycham. Patrzę w dół. Ciarki przechodzą mi po plecach. Zamykam oczy, by nie widzieć tej przepaści dzielącej dwa światy, dwa różne obozy. Tak strasznie się boję, że w próbie przeskoczenia tej wielkiej przeszkody, zatracę się na dnie, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Upadek zauważa się czasem dopiero po jakimś czasie. I wówczas boli jeszcze bardziej. Czy moje skrzydła są wystarczające, by móc przefrunąć przez zakłócenia wszelkiego rodzaju? Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że przepaść jest nie do pokonania. Czy jest w ogóle sens toczyć dalszą walkę w obronie umierającej wartości?
Tamtego dnia wszystko wydawało mi się takie jasne. Opierając się o żółty trzepak i patrząc na obce znajome twarze dokładnie wiedziałam, co chcę zrobić. Nienawidzę czuć się jak powietrze, zbędny balast, czy młodsza siostra, którą mama kazała się