Rodzina · 4 min czytania
Przepraszam, mamusiu.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dzisiaj Ula wstała wcześniej, niż zwykle. Wiedziała, że ma zdarzyć się coś ważnego. Czuła to. Była 5 rano. Dziewczynka po przebudzeniu mozolnie wstała , podeszła do okna i wyjrzała przez nie. Na dworze było zimno, nieprzyjemnie. A przecież jeszcze wczoraj słońce bardzo mocno grzało ! Ula nagle usłyszała jakieś trzaski i krzyki dobiegające z dołu. Przestraszyła się. Czym prędzej schowała pod kołdrę, przykrywając się od stóp po głowę. Lecz chwilę potem zebrała się na odwagę i na palcach wyszła z pokoju kucając na schodach. Nie chciała, aby ktoś ją zobaczył. Bała się, że ojczym ją zbije, jeśli zorientuje się, że dziewczynka podsłuchuje jego rozmowę z mamą. Dlatego tez Ula zachowała spokój. Próbowała nawet wstrzymywać oddech co jakiś czas, aby nikt jej nie usłyszał.
Na dole stała mama i ojczym. On do niej krzyczał . Ona płakała. Uli leciały łzy. Nie mogła nic zrobić, aby pomóc biednej mamie. Po chwili słychać było trzask - było to uderzenie ojczyma w policzek matki, która zaraz po nim upadła na podłogę. Chwilę potem otrzymała jeszcze dodatkowo kilka mocnych kopnięć w brzuch i plecy. Ojczym był zły, bardzo zły. Dziewczynka w końcu nie wytrzymała. Miała potrzebę chronić mamy. Wiedziała, że jeśli nie zadziała teraz, to ojczym zabije mamę. Musiała odwrócić jego uwagę !
- Zostaw moją mamusię w spokoju ! - krzyknęła drżącym głosem. Była jednak w nim niezmierna odwaga i siła. - Nie będziesz mi, gówniaro mówiła, co mam robić - wrzasnął rozwścieczony ojciec rzucając się w stronę Uli, która zaczęła uciekać po schodach w górę, na strych. - Nie! Proszę! Nie rób jej krzywdy.Ona nie jest niczemu winna.. zabij mnie,ale jej nie rób krzywdy!!- skomlała matka przez łzy. Lecz ojczym nie słuchał, uderzył tylko matkę energicznym ruchem w głowę,po czym kobieta zemdlała. Potem pobiegł za dziewczynką. Zaczął uderzać pięściami w drzwi, krzycząc " zabiję cię ! Obiecuję, że jeśli cię dopadnę, to cię zabiję!"
- Co robić. Co ja mam robić ? Boże, dopomóż !…