Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 4 min czytania

Przerażający chłód

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pewnego jesiennego wieczoru czytając książkę poczułam przerażający chłód, oderwałam się od lektury i zauważyłam, że wokół mnie panuje grobowa cisza. Spojrzałam na zegarek, dochodziła dopiero 22. Czyżby rodzice już spali? Nie, to niemożliwe! Przeszłam się po całym domu, ale...nikogo w nim nie było! Nigdy nie lubiłam zostawać sama, czułam się wtedy tak dziwnie. Zaczynałam się już trochę bać. Włączyłam więc radio, w końcu, muzyka uspokaja. - UWAGA! WSZYSTKICH SŁUCHACZY PROSIMY O UWAGĘ! –dobiegł donośny głos z radia. – Właśnie dowiedzieliśmy się, że z więzienia uciekł groźny przestępca. Ostatnim razem widziano go w okolicach ulicy Błękitnej. Wszystkich, którzy zauważyli coś dziwnego w swoim otoczeniu prosimy o kontakt pod numerem telefonu...KLIK – radio się wyłączyło, a wraz z nim zgasło światło. Zapaliłam świeczkę, ale nadal wokół było okropnie ciemno. Zaczęłam się bać. Tchórzem to ja nigdy nie byłam, ale to co przed chwilą się wydarzyło źle na mnie wpłynęło. W końcu ulica Błękitna jest tylko 10 minut drogi stąd. Brrrrrrr...dreszcz przebiegł mi po plecach. Nagle usłyszałam dziwny dźwięk...coś jakby zgrzyt w zamku, gdy otwiera się drzwi. To pewnie rodzice! – pomyślałam, już chciałam zbiegać na dół, gdy przypomniałam sobie o tym groźnym przestępcy. Wpadłam w panikę. Postanowiłam siedzieć cicho w pokoju, jeśli to rodzice, to na pewno przyjdą się przywitać. Jeśli jednak to ten przestępca, wtedy...no cóż wolę o tym nie myśleć. Zdmuchnęłam świeczkę i wsłuchałam się w to, co działo się na dole. Ktoś wchodził po schodach! Kroki były coraz bardziej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Przerażający chłód — czytnik · opowiadania