Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Przyczyna

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jego dojrzałość mijała z zaskakująco wartkim prądem kolejnych dni. Sięgał jeszcze pamięcią wstecz na tyle daleko, by rozkoszować się wspomnieniem minionej młodości. Pamiętał nawet chłopięce rozterki i porywy uczuć. Teraz, spoglądając z drewnianego tarasu na wygładzoną bezwietrzną pogodą taflę jeziora, odczuwał bliżej nieokreślony żal. Gdy zastanawiał się nad jego genezą, odrzucał już po chwili rozwiązania zbyt oczywiste, by mógł je uznać za prawdziwe i jedynie słuszne. Nie żal mu było tego wszystkiego, co teraz, gdyby otrzymał Drugą Szansę, przeprowadziłby inaczej, lepiej i bardziej skutecznie. Jego rzeka toczyła swoje wody z nieubłaganą konsekwencją i była to jedyna na tym świecie sprawiedliwość (tym bardziej znacząca, że w podobnym tempie płynęły inne rzeki i nikomu nie udało się cofnąć ich biegu). Nie miał też pretensji do Boga (na tym etapie życia zaczynał dopuszczać do siebie myśl, że Ów istnieje) o to, że nie uczynił mu nawet dziesiątej części tych łask, które należały mu się przecież jak psu miska zupy. Widać pies nader często kąsał swego Pana… Żal, który odbierał mu sen i każdą kromkę powszedniego chleba…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%