Przygoda · 2 min czytania
Przygody Kapitana Zadobrodego-odc.3
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kapitan siedział w swojej kajucie zacięcie udając dzbanek. Tu właściwie mógłby się skończyć ten odcinek gdyby nie fakt, że kapitan, zapewne za sprawą boskiej interwencji, postanowił opuścić te zaciszne miejsce...alternatywna opcja jest taka, że pocisło go na kupę. Ledwo domknął drzwi gdy ujrzał Smithiego. Gibał się na środku pokładu, łapiąc się co chwile za krocze i bez sensu machając ręką. -Joł joł ajm de pimp gimi biczes gimi drags joł gangsta stajl madafaka joł joł ajm de es tu de łaj- Bełkotał Smithy -Smithy...-Kapitan szukał przez chwile słowa które określiło by skrajny debilizm podwładnego, było to jednak ponad jego siły...-Idioto –skwitował prosto, ale z klasą! – Na Potęgę Włochatego Ślimaka! Co ty…