Fantasy · 3 min czytania
przygody smoka cz.2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Powoli bez pospiechu wlecili do miasta zwanego przez niktorych Dell -Co myslisz o tym miescie. Moglibysmy tu znalezc jakies schronienie i przenocowac??- spytal Rafael, a Nika odpowiedziala milceniem - Czemu sie nie odzywasz przeciez juz opuscilas swoje miasto i nikt nie bedie ci dogadywal ani nic wiec nie bedziesz sie miala czym przejmowac??- drazyl Rafael dalej i teraz dopiero Nika spojrzala na niego -A umisz polowac i tak dalej. Ja umiem, ale trudno raczej bedzie mi utrzymac dwa smoki na jedzeniu przez tak wiele dni.- odpowiediala zrezygnowana zdajac sobie sprawe ze ta wyprawa jest bezsensowna -O smoku swiety... wiesz ze zaczynasz juz jeczec bez powodu.Damy sobie jakos rade, a ja w kazdej chwili moge sie nauczyc polowac nic prostrzego.- poweidzial ladujac w centrum miasta -No dobra niech ci bedzie. To gdzie znajdziemy te schronienie??- zmienila temat Nika,a mowiac szczerze chciala jak najszybciej skonczyc drazniacy temat -Wiec wymyslilem ze mozemy zapytac sie jakiegos gospodarza czy nie ma wolnych miejsc.- Nika pokiowala tylko glowa i tak zaczely sie wedrowki od domu do domu. Gdy przeszli cala wioske zmeczeni i wyczerpani dalej bez mijsca do odpoczynku usiedli kolo jabloni.…