Przyjaźń · 5 min czytania
przyjaciel
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Zawsze marzyłem, aby mieć przyjaciela...zawsze. Odkąd pamiętam. Dużo razy próbowałem. Ale jeszcze nigdy, tak na prawdę nie miałem kogoś tak wspaniałego. Z kim można budować domki na drzewach, grać na komputerze, pośmiać się...np.tak jak Jarek i Jurek...Oni siedzą już 5 lat ze sobą w ławce, i na pewno usiądą w szóstej klasie, na pewno! A wczoraj widziałem Pawła, który powiedział że usiądzie z Robortem, z nim też siedziałem. I nie mam z kim usiąść, a mało czasu do początku nowego roku szkolnego... Marcin wlepiał nos w monitor komputera. Czytał bloga Krzyśka. Nawet mu żal nie było...Twierdził że on nie zasługuje na przyjaźń. I nie tylko on tak twierdził. Wyłączył koputer i poszedł do salonu. Usiadł na kanapie, ale nie na długo. Zadzwonił telefon. Odebrał. To Jurek. -Słucham. -Cześć Marcin, odczytałeś sms-a ?? -Nie... -A...mógłbyś się spotkać. -Lodziarnia?? -Pasuje o 17.00?? -Ok. -Do zobaczenia. "Co on chce??"-chłopiec jeszcze nie wiedział co go czeka...
********************
-Marcin !Maaaarcin ! Mały chłopiec o jasnych włosach podbiegł do kolegi, złapał go za ramię (bo najwyżej tam sięgał). Chłopiec odwrócił się i przywitał. Weszli do środka. -Mam sprawę...-zaczął niepenie Jurek. -Słucham cię uważnie. -Czy...ty siedzisz jeszcze z Kacprem ?? -No chyba tak. -A usiądziesz ze mną ?? -No...właściwie to o to samo chciałem cię zapytać. -Super-odpowiedział Jurek-to teraz zjedzmy duuuże lody...
********************
Rafał spacerował ulicą. Chrupał chipsy, popijał colą. Niósł zakupy do domu. Wybierał na prawdę okrężną drogę, szedł już z pół godziny, a spożywczy ma na przeciwko domu. Właśnie zataczał trzecie kółko koło sklepu z zabawkami, gdy wpadł na wysokiego, grubego chłopca. -Cześć, przepraszam, nie zauważyłem cię.-to mówiąc podniósł Rafała z chodnika, który wskutek zderzenia z tłustym Olkiem upadł. -Cześć, jeśli pomożesz mi zbierać zakupy, powiem że nic się nie stało. Śmiejąc się i opowiadając o wakacjach pozbierali zakupy, pustą torebkę po chrupkach i butelkę picia. -A jak już tu jesteś, pozwolę sobie zapytać cię...czy siedzisz jeszcze z Bartkiem?-zaczął Olek. -Nie wiem. -A usiądziesz ze mną?? -No, myślę że tak...
Część 22 / 2
********************
Wszystko zmieniało się. Wszystko. PRAWIE wszystko. Bo Krzysiek siedział w oknie, myślał...bo do niego nikt nie zadzwonił. Nikt nie zagadał. Siedział, i czekał na rozpoczęcie roku szkolnego...
********************
14 dziewczynek i 15 chłopców zebrało się pod drzwiami klasy.…