Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 3 min czytania

Przymiotniki=skarpetki+sandały pisarstwa

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dziś zajmiemy się problemem, o którym wielu z was nie ma najmniejszego pojęcia. O czymś równie odpychającym jak grzywka D. Hasselhoffa. Nie, nie mówię o alkoholizmie.

Mówię o przymiotnikach.

Ileż to razy komentowałem pisma różnych ludzi. Ileż to razy zwracałem uwagę na błędy, które widać jak na dłoni. Na szczęście, w końcu raz na zawsze rozwiążemy ten wrzód na pisarskiej dupie. Nie będą potrzebne skalpele. Tylko troszkę rozumu.

Ale wpierw wizualizacja.

Wyobraźcie sobie prosty dom. Powiedzmy młodego, rozsądnie gospodarującego gotówką małżeństwa. Jasne ściany, meble z Ikei, telewizor, wieża, dwa komputery. Zwykłe, proste mieszkanko.

Teraz: dodajcie tam kilkanaście lamp, obrazów, złote zasłony i rolety, ażurowane obrusy z włosia wielbłąda, trzy białe sofy, tęczowy dywan na środku pokoju i różnokolorowe tapety przedstawiające sceny z My Little Pony. Zaczyna wyglądać jak jarmark?

To samo dzieje się z opowiadaniem, gdy przesadzacie z przymiotnikami.

Musicie pamiętać, że czytelnik nie wejdzie w wasz świat, jeśli uzna, że jest sztuczny. To jego wyobraźnia czyni go realnym, poprzez dodawanie własnych wyobrażeń. Dla mnie Gandalf był realny, gdy nie miał żadnego włosa powyżej brwi (taki mnich). Gdzieś zgubiłem jego opis i wystarczyło mi to do końca ostatniego tomu. Nie trzeba było milion razy powtarzać o jego „długiej, szlachetnie siwej, wiekowej czuprynie”.

Jednakże i tak każdy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Przymiotniki=skarpetki+sandały pisarstwa — czytnik · opowiadania