Biografia · 4 min czytania
Przypadek kota
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Asia była chora. Mieszkała z Wąsikiem w dużym domu na przedmieściach. Oglądali razem telewizję, czytali gazety i słuchali muzyki. Kiedy prała, stał obok i wskazywał, którego proszku ma użyć, gdy jadła, on też siadał przy stole i używał sztućców do swojego posiłku. Miauczał dla niej kołysanki kiedy nie mogła zasnąć po chemioterapii i przykrywał ją gdy wysunęła się spod kołdry podczas snu. Prześlizgiwał się między jej zajęciami zabiegając o względy.
Potem Asia bywała w domu coraz rzadziej. Wracała zmęczona, znużona niekończącą się walką. Miała krótkie włosy, krótsze nawet niż Wąsik. Siadała częściej przed oknem i patrzyła przez nie na ptaki. Zastanawiała się jak będzie wyglądać w lustrze, kiedy ubierze skrzydła przyniesione przez Dobrego Anioła.
Przestała płakać w momencie w którym zrozumiała, że nie widzi nieba po raz ostatni, lecz że po raz ostatni podgląda je przez dziurkę od klucza. Dlatego przestała się bać.
Dobry Anioł przyszedł nocą, kiedy spała. Rozbudził ją pocałunkiem i pomógł przyodziać świetliste pióra, na których unieśli się do chmur.
Część 22 / 2
Wąsik wstał rankiem i poczuł na sobie delikatność kobiecej dłoni. Chciał się okręcić wokół, lecz niczego nie zobaczył. Poszedł do pokoju, gdzie stali jacyś ludzie i rozmawiali zachrypniętymi od łez głosami. Asi nie było.
Przynieśli potem jeszcze na trochę jej kształt. Wtedy było w całym domu wiele nóg, które krzątały się w niepożądanych miejscach, podnosiły kurz i pociły się nadmiernie.
Tego było za wiele. Asia zniknęła, a zamiast niej przyszli jacyś ludzie, głaskający kota bez miłości, patrzący w innym kierunku, zajęci swoimi myślami.
Wąsik towarzyszył Asi przez cały czas kiedy musiała udawać, że żyje. Może uznał, że zostanie za to wpisany do testamentu i cały dom będzie potem jego. Po pogrzebie stał…