Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

edukacja · 8 min czytania

Przypadkowi mordercy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Uwaga: Pokazany w opowiadaniu proces, nie jest próbą odwzorowania faktycznych procedur, jakie obowiązują w sądach, a argumenty jakich używają bohaterzy, są argumentami używanymi w rozmowach pomiędzy rowerzystami a kierowcami, a nie tymi, jakie padałyby w faktycznych sprawach. Sama akcja umieszczona jest natomiast w sądzie, ze względu na fakt, iż tam mogłem wskazać, jak traktuje się rowerzystów i w jaki sposób ich lekceważy. Dodatkowo dla porównania sposobu postrzegania rowerzystów, przeniosłem ten sam sposób podejścia w stosunku do kierowcy samochodu osobowego, co pewnie jest szokujące, a przynajmniej taki był mój zamiar. Drugi proces jest kopią pierwszego, tylko że tutaj poszkodowanym jest kierowca, a nie rowerzysta.

- Szanowni państwo. Przed ogłoszeniem wyroku w sprawie uprzejmie proszę o wygłoszenie mowy końcowej strony skarżącej. - Wysoki Sądzie. Mamy tu z pewnością do czynienia z czynem, który zasługuje na karę. Nie może być tak, iż kierowca, który wymusił pierwszeństwo na rowerzyście, w wyniku czego ten pierwszy poniósł śmierć, nie poniósł żadnej kary. Rowerzysta w dobrej wierze zgodnie z przepisami poruszał się po ścieżce rowerowej przecinającej drogę. Każdy kierowca powinien wiedzieć, iż w tym przypadku to kierowca jednośladu ma pierwszeństwo. Nie możemy pozwolić, by rowerzysta jako osoba słabsza w ruchu ulicznym była także dyskryminowana przed wymiarem sprawiedliwości. Niech ten wyrok, będzie przykładem dla innych, dlatego też żądam dla Pana Jana Czarno-Białego, osoby winnej śmiertelnego potrącenia, czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dziękuję. - Dziękuję, proszę o głos obronę. - Szanowny Sądzie, mamy tu do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem. Pan Jan Czarno-Biały, przykładny mąż i ojciec dwojga dzieci, już i tak przeżywa traumę. Teraz ma nieszczęście stanąć przed Sądem w sprawie, która powinna być dla wszystkich oczywista. Mój Klient prowadził samochód w terenie zabudowanym, a prędkość poruszającego się samochodu nie przekraczała 60 kilometrów na godzinę. Jechał drogą, która krzyżuje się ze ścieżką rowerową. Mimo iż wiemy, że to rower ma pierwszeństwo, to panuje w naszym kraju zasada, że to rowerzysta powinien wykazać się ostrożnością. Powinien on zdawać sobie sprawę z niewiedzy kierowców o wyżej omówionym przepisie, gdyż został on wprowadzony dopiero w 2011 r. Dodatkowo należy uwzględnić, że kierujący pojazdem mechanicznym, może nie zauważyć szybko poruszającego się rowerzysty. Większość użytkowników rowerów rozumie to, o czym tutaj mówiłem i zatrzymuje się przed każdym przejazdem przez ulicę, mimo iż zgodnie z przepisami to oni mają pierwszeństwo. Tym samym możemy mówić o ogólnie przyjętej zasadzie w tej sprawie. Ponadto wszyscy wiemy, że rowerzyści nagminnie łamią przepisy: przejeżdżając po pasach, nie posiadając odpowiedniego oświetlenia oraz jeżdżąc po chodniku. Reasumując z całą pewnością to sam poszkodowany, był winien wypadku i przez swoją nieostrożną jazdę poniósł surową karę. Wnoszę o uniewinnienie mojego Klienta. Dziękuję. - Po wysłuchaniu stron stwierdzam, że nieustąpienie pierwszeństwa powinno być ukarane jedynie mandatem. Kierowca był trzeźwy, a przekroczenie prędkości było o dopuszczalne 10 kilometrów na godzinę. Wnioskowany przez stronę skarżącą wyrok, byłby wyrokiem zbyt surowym i niesprawiedliwym. Większość kierowców nie ustępuje pierwszeństwa rowerzystom i gdyby każdego z nich traktować z taką surowością jak wnioskuje strona skarżąca, więzienia byłyby ich pełne. Oskarżony zostanie uniewinniony.

Trzy lata później

-Szanowni państwo. Przed ogłoszeniem wyroku w sprawie uprzejmie proszę o wygłoszenie mowy końcowej strony skarżącej. - Wysoki Sądzie. Mamy tu z pewnością do czynienia z czynem, który zasługuje na karę. Nie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Przypadkowi mordercy — czytnik · opowiadania