Filozofia · 2 min czytania
Psychedelia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pośród łąk zielonych, poprzetykanych nicią kolorową kwiatów, Pośród gór niskich, a jednak wznoszących się majestatycznie nad bystrym strumieniem, siedział chłopak. Siedział, mrużąc oczy w słońcu. Podziwiał piękno przyrody zewsząd go otaczającej. Lecz czy widział urok jej prostoty? Niesamowity czar zaklęty w lipcowym niebie?
On nie musiał patrzeć. On to wszystko czuł umysłem. Przejaskrawione barwy świeżych liści na drzewie. Miękkość trawy i aksamitność ziemi. Popadał w niemy zachwyt w swoim wyimaginowanym świecie, w którym wiatr był za wiatrowy, tęcza za tęczowa, a kamienie zbyt kamienne.
Jednym ruchem…