Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kryminał · 6 min czytania

PSYCHOPATA Z NIENACKA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

ROZDZIAŁ 1 -pospiesz się, już ciemno Była letnia noc, Max Zamiłowany wracał ze swoją mamą z rodzinnej imprezy u cioci Gieni. Max nie był przeciętnym piętnastolatkiem, po tym jak umarł jego ojciec całkowicie się zmienił, z duszy towarzystwa która zawsze tryskała energią, zmienił się w zamkniętego w sobie, cichego chłopca. Jednak odkrył w sobie jedną zaletę, nauczył się słuchać ludzi. Kiedy ktoś miał jakiś problem zawsze przychodził do niego po pomoc i poradę, było miło poczuć się potrzebnym, chociaż z rzadka ktoś się do niego odzywał i jak już to ze swoim problemem, to i tak było miło poczuć się czasem potrzebnym. -oj co się stanie? Ktoś nas napadnie? -nie żartuj w ten sposób, warszawa nocą może być naprawdę niebezpieczna, skąd wiesz kto czai się za rogiem? -eeeee…. Może nikt? -tak czy siak pospieszmy się, robi się zimno Max zazwyczaj nie zastanawiał się nad słowami matki, ale teraz było inaczej, a jeśli ktoś czai się za rogiem, może nawet bliżej…… -czy nie uważasz że ten kurczak którego nam podali był przepyszny, taki chrupki i, Max? Max! Gdzie jesteś, skarbie, nie baw się ze mną z jakieś głupie gry- Anita mama Maxa obróciła się w miejscu trzy razy ale nikogo w zasięgu jej wzroku nie było, wystawy sklepowe były ciemne, nie słyszała nic, nawet samochodów ponieważ znajdowała się w maleńkiej uliczce, która znajdowała się daleko od wszelkich większych dróg. Nagle coś usłyszała za jej plecami, jakby kto nagle spadł z nieba tuż za nią. Odwróciła się, stał tam mężczyzna w czarnym długim płaszczu, wiatr rozwiewał płaszcz, dzięki temu można było zobaczyć w co był ubrany pod spodem, czarne spodnie oraz czarna koszulka, miał on na głowie czarny kapelusz z dużym rondem. Jedynym białym elementem ubioru nie znanego były idealnie białe rękawiczki, natomiast twarz zasłaniała maska, maska której lewa połowa była uśmiechnięta a prawa smutna. -kkim jjestteś?- zapytała Anita, odpowiedział jej dźwięk wyjmowanego noża z tylnej kieszeni spodni Anita zaczęła krzyczeć, choć wiedziała że nikt jej nie usłyszy a jeśli nawet to nie zdąży dobiec na czas, krzyknęła po to aby dać Maxowi jakąś szanse na przeżycie, Mozę usłyszy krzyk i ucieknie?, albo jednak ktoś usłyszy jej krzyk i pomoże biednemu dziecku. Wiedziała że nie ma dla niej już ratunku, jej zabójca podszedł z niespotykanym spokojem do swojej pierwszej ofiary, wiedział że Kobieta nie podda się bez walki więc na sam początek przybliżył do nie twarz i pchnął nożem prosto w jej twarz. Trysnęła krew, Anita złapał się za policzek który był przebity na wylot i zaczęła płakać, w głowie miała tylko jedno pytanie: dlaczego? Mężczyzna w czerni, podniósł duży nuż i znowu zadał cios tym razem w brzuch. Anita nie chciała się bronić, chciała jak najszybciej umrzeć, bolało ją wszystko, kiedy jej oprawca zadał ostatni śmiertelny cios . ROZDZIAŁ 2 -co pan o tym myśli? -kolejna ofiara nie wiem czego się mam spodziewać następnym razem dwóch policjantów patrzyło się na ciało kolejnej ofiary…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%