Psychologia · 1 min czytania
Pustynią uczuć zmierzam do Izoldy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żar pustyni bezlitośnie moje łzy wysusza Karawana moich marzeń nowym szlakiem rusza Na tych złotych wydmach piachu, cóż mi się wydarzy? Ile fatamorgan złudzi nim dotknę oazy?
Nawałnica burz piaskowych zasypie wspomnienia Spragniony miłości dyszę, szukam jej jak cienia Czy tak wiele panie Boże popełniłem grzechów, Że tak długo błądzić…