Polityka · 2 min czytania
Quo?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W żakiety odziane, i w garnitury, radośnie oczkami świnki łypają - lochy opasłe, spasione knury ogonkiem kręconym fikuśnie machają
Chrumkając, racicą pokrętne wzory kreślą w gnojnicy dnia wczorajszego - i strzygąc uszkami strzegą obory przed złodziejami snu stajennego ;
Już nie żrą z chlewu brudnymi ryjkami, nie leżą w błocku dniami całymi - łyżkami jadają, i widelcami, chustkami trą gęby, jedwabistymi...
Niesie się słowo, dobra nowina - nie będzie siekiery, nie będzie noża; zadepczą g'spydarza, i skurwysyna - opadną pęta, łańcuchy, obroża!
I każdy królik sałatę dostanie, i każda kura ziaren bezmiary - kuń owsem spasiony spocznie na