Filozofia · 8 min czytania
Quo vadis amor?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Mały Książę błądził po uliczkach hucznego miasta. Widział taki twór po raz pierwszy w swoim, jakże bogatym, życiu. To było dziwne widowisko. Takie wielkie miasto jak to, rozpoczynało dopiero swoje życie. Był zmierzch. Pełnia kolorów – neony z daleka uśmiechały się do niego swoimi tęczowymi barwami. Mały Książę mijał grupki ludzi, bezdomne zwierzęta i składowiska śmieci.
- Hej, maluszku! czemu nie śpisz o tej porze w łóżku? – krzyknęła głośno skąpo ubrana kobieta, po czym wraz z koleżankami o podobnych strojach ryknęła śmiechem - Może chcesz, abym była dziś twoją mamusią? Zapewniam cię, że nigdy nie miałeś takiej mamusi jak ja! – wyrzuciła z siebie druga i ze wzmożoną siłą wpadła w paniczny napad śmiechu.
Mały Książę podszedł do kobiet. Nie bał sie ich. Wydawały mu się jedynie nieco dziwne… z resztą jak wszystko w tym mieście.
- Kim jesteście? – zapytał odważnie Mały Książę. - Kotku, jesteśmy uosobieniem człowieczej miłości, takiej jakiej jeszcze na pewno nie przeżyłeś. Jeśli chcesz to możesz ją przeżyć. Razem ze mną – kobieta zaśmiała się po raz kolejny - Uosobienie miłości? Wiem co to miłość, też kogoś kocham – odpowiedział Mały Książę – to jest coś naprawdę pięknego! - Taaaaaaaaaak… Miłość jest naprawdę piękna. Hah, kotku, miłości nie ma. Istnieje tylko na papierze i w mowie jako coś wielkiego i fajnego. Tak naprawdę to jej nie ma. Jedyna miłość jaką znam to jest miłość fizyczna. Wiesz kotku co to takiego? – wyjaśniła kobieta - Miłość istnieje! Kocham swoją Różę, a ona kocha mnie! Nie wiem czym jest miłość fizyczna, ale wiem czym jest moja miłość do mojej Róży! Nie mów tak bo nie masz racji! – oburzył się Książę. Był bardzo zasmucony tym co usłyszał i nie wiedział dlaczego ta dziwnie ubrana kobieta opowiada takie rzeczy – Wy dorośli jesteście naprawdę dziwni! – dokończył Książę - Kotku, miłość, jeśli w ogóle istnieje, jest luksusem, z którego korzysta tylko niewielka grupa ludzi. Mówisz, że masz tam jakąś panienkę? Zapytaj ją o miłość fizyczną. Usiądźcie razem przed komputerem, włączcie komputer i poszukajcie czegoś na ten temat w internecie. Jeśli dobrze nakręcisz tą swoją ‘Różę’ to będziesz pierwszym dzieckiem jakie znam, które tak szybko przejrzało na oczy w sprawie tej całej ‘miłości’. Sama chętnie bym ci zaprezentowała tą ‘miłość’, ale to może jeśli już będziesz troszkę ‘w temacie’. Masz u mnie godzinę gratis kotku – Kobieta uśmiechnęła się, pochyliła nad Małym Księciem i ucałowała go w policzek. Jej usta były tak mocno umalowane czerwienią, że zostawiła na jego twarzy ich ślad.
Część 22 / 2
- Jaką godzinę? – pytał Książę - Za jakiś czas zrozumiesz, kotku – odpowiedziała kobieta i odeszła wraz z koleżankami w dół ulicy.
Małemu Księciu mieszało się w głowie tyle pytań. Żadne z nich nie miało odpowiedzi. O jakiej miłości mówiła ta kobieta? Kiedy wreszcie zrozumie o co w tym chodzi? Stał chwilkę w miejscu i obserwował jak jakiś samochód podjechał pod grupkę wcześniej napotkanych przez niego kobiet. Zauważył rękę wystającą z samochodu, która rozpięła bluzkę jednej z kobiet. Ta, z kolei, zaśmiała się i wsiadła do samochodu.
- Dorośli są strasznie nieklarowni, nigdy nie mówią jasno. Czy to coś wielce trudnego? – zapytał do siebie Książę i ruszył kierując się w stronę wielkiego, świetlistego serca umieszczonego na jednym z drapaczy chmur. Gdy szedł zauważył dziwną postać. Była to praktycznie naga kobieta, lecz znacznie różniąca się od poprzedniej napotkanej osoby.
- Kim jesteś i dlaczego jesteś naga? – zapytał Książę - Ja? Jestem Miłością – odpowiedziała kobieta i obdarzyła Księcia gorącym uśmiechem.…