Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 8 min czytania

Quuuazzzzzziiii mmmoodddooooo

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Postacie: 1.Quazzzzziiimmoodooo-coś 6.pijak 2. czarne postacie 7. dwie panie 3.narrator 8.bogacz 4.Chór(góra 4 osoby) 9. słudzy króla 5.Ślimak 10. król 11. Katamaran!!!!!!

Scena 1 12 postaci w czarnych długich szatach ciasno otaczają coś(podkreślone).

- Na początku było ciemnnnooo i coś- jednocześnie i rytmicznie, ponurym głosem mówią postacie. -Jakże to?- Odzywa się otaczane coś. Cisza, nikt nie odpowiada na zadane pytanie. -Hellołłłł, ziomki może się trochę odsunąć, bo tu trochę, krech krech(tu kaszle) ciasno?- chamsko rękami coś toruje sobie wyjście, odpychając wszystkie postacie tak że lądują (udawanie)plackiem na ziemię( i tu spowolnienie z głośnym PLASK, może przy tym mówić takim spowolnionym grubym głosem) Gdy (podkreślone) coś ujawnia swoje oblicze(wygląd) wszyscy(czarne postacie) z głośnym, bleeeeeeee zasłaniają sobie oczy. I z okropnym, wykrzywionym wyrazem twarzy wycofują się, znikają za <kulisami>. Coś było człowiekiem zgarbionym, brzydkim, zapryszczałym, krzywym niż najbardziej krzywe krzesło, ze zmarszczkami i w ogóle bardzo nieproporcjonalnym. -Echhm, to ja!!!! Quuaazimoddo siemanko, wiem że za mną tęskniliście- rozgląda się -A gdzie oni są?- coś smutnieje. Zostaje sam… -Ej halo? Gdzie jesteście?- ;((((((((((

Scena 2 Narrator: Quuaaazimodddooo postanawia poszukać sobie przyjaciół. Właśnie przechodzi góry.(Quaaaazimmooodoooo pokazuje na niby że wspina się po górach) Chórek: Dokładnie joł siedem góreczek Ślimaczek: Ja myslałom że tych góreczek jest 10 (zakreśla koło i bardzo zamyśloną mimiką powoli wychodzi) Narrator: Gdy Quuaaazimodo przeszedł przez mega straszne bo strome, góreczki doszedł do miejsca PIWOSZ. Quaaaazimooooodo: dzień dobry czy ktoś chce mnie poznać?

Na scenę wchodzi szalony chwiejący się koleś z papierosem(może być gumowy) i dwoma butelkami(po piwie). Bez namysłu podchodzi do coś i zawiesza się jemu na szyi. Podaje piwo, rozumieją się bez użycia głosu(czyli bez słów). Quazimmmmmmooooodooooo pije… i pije i pije i pije i pije. Po długiej chwili nie zauważa, że koleś z piwem usuwa się i ucieka. Wypija ostatnie piwo, a gdy zauważa, że już wszystko wypił, usuwa się na ziemie i zasypia.

Chór: Biedaczek ziomek, jak przyszedł tak padł zaśnięty, przykre losy podzielił. Biedaczek pijaczek. Ślimak: Smutne, ale to realne- zafascynowany swoją mądrością kilka razy podskakuje i z uciechą wybiega. Narrator: Następnego dnia Quasimodo nieszczęśliwy, wstał, otrzepał się, lekko pożałował i stwierdził, że piwa już nigdy nie zasmakuje, ogarnął swój tobołek i wyruszył w dalszą drogę, na poszukiwanie przyjaciół, wyruszył. Chór: Obczaił tereny, siedem gór, wziął, co mógł, zostawił i odszedł, biedaczek. Narrator z lekka zaspany, nieogarnięty: Ach no tak tak, wziął tobołeczek i przeszedł siedem jezior. Ślimak w okularkach profesorskich: Przepraszam panie narratorze, a czy to przypadkiem nie było 8 jezior, patrząc obiektywnie i podsumowując przeczytane cztery historyczne i przygodowe książki, mogę stwierdzić, iż to na pewno było osiem jezior- zafascynowany ślimak, pod wrażeniem własnej wiedzy wychodzi. Narrator potrząsa tylko ramionami. Narrator: Ślimak! z tajemnych źródeł wiem że 7,nie! a teraz dotarł do nowej miejscowości, nie! No kumasz? Miejscowość PIĘKNO. Quuazzzziimooooodo: O tu odpocznę sobie odrobinę, rozprostuję swoje chodzące korzenia i zaczerpnę energii z tej miejscowości. Helllllooooołłłłlłl chce mnie tu ktoś poznać? Wchodzą dwie piękne panie, damy, modelki, laski, byle piękne. Quazzzzzziiiiiimooodooooo: Łoł siemanko, z galaktyki ziemia przybywam. Panie: Wiemy, przystojniaczku- uśmiechają się złośliwie, wyciągają piękny kwiat o odurzającej woni i perfumy także o odurzającym zapachu. Quasimodo pada…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Quuuazzzzzziiii mmmoodddooooo — czytnik · opowiadania