Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 11 min czytania

radio

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dochodziła godzina ósma. Za dziesięć minut miałam pojawić się na antenie razem z moim gościem. Na antenie „Radio Nuta” miałam własny program. Co tydzień przez godzinę rozmawiałam z ludźmi. Byli to politycy, sławne osoby, ale też prości ludzie, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami na antenie. Mój program trwał godzinę. Czasami była to długa godzina, gdy rozmawiałam o bólu i smutku, ale zdarzała się godzina, która mijała w radości. Dzisiejszego dnia czekała mnie to pierwsza-długa godzina rozmów. Miałam rozmawiać z Alicją. Alicja była nastoletnią gwiazdą zespołu „Fikoł”. Była również niewidoma. Nie wiem, w jaki sposób zdobyła sławę. Ala jest cichym zniszczonym przez alkohol dziewczęciem. Jej utwory są dobre, dziewczyna ma silny i czysty głos. Wyobrażałam sobie ją inaczej. Jak typową gwiazdeczkę: błyszczyki i modne ciuszki, ale nie. Ona była inna. Czarne okulary zasłaniały pół twarzy. Białą laska zręcznie manipulowała. Była ubrana w starte spodnie i bluzkę z napisem „Ślepy też człowiek”. - Dzień dobry. Mam na imię Alicja. Przepraszam za spóźnienie, ale zaspałam. – Nerwowo zaśmiała się. Wyciągnęła rękę w przestrzeń musiałam się przesunąć, aby ja uścisnąć. - Dzień dobry. Mam na imię Magda. To ja będę panią dzisiaj cały dzień męczyła. - Na antenę miałyśmy wejść za pięć minut. Złapałam Alicję za rękę i zaprowadziłam do naszego studia. Posadziłam ją na fotelu, podsunęłam mikrofon pod usta. Wytłumaczyłam wszystko, co i jak. Usiadłam. Delikatnie, ale pewnie naciskałam klawisze. A Alicja milczała. Trzy dwa jeden... - Witam państwa bardzo serdecznie. Jest punkt ósma. Usłyszą dzisiaj państwo historię Alicji. Ala jest wokalistką zespoły „Fikoł”. Historia jej różni się od wszystkich. Proszę zostać z nami. Teraz usłyszą państwo utwór zespołu Alicji.... Miałam czas na odsapnięcie. Za trzy minuty miałyśmy zacząć rozmawiać. Nachyliłam się do Ali i powiedziałam „ Możemy być na ty?” I Alicja się roześmiała. Lody zostały przełamane. Zobaczyłam, że ręce ma mocno zaciśnięte na kolanach. Piosenka się skończyła. - Witam ponownie. Moim gościem jest Alicja. Dzień dobry. - Dzień dobry. – Była opanowana. Ale wiedziała, że słuchają nas tysiące. - Alicjo proszę powiedz mi, w jaki sposób stałaś się osobą niewidzącą? - Na ten temat rozpisywały się już brukowce. Jednak to nie żaden guz, nic w tym stylu. Upadłam z roweru...Hm...Jechałam z górki bez kasku. Szybciej i szybciej. Wiatr rozwiewał mi włosy. Czułam się wolna. A potem się przewróciłam. Czemu? Nie wiem. Mam uszkodzony nerw wzrokowy. Już od dwóch lat nie widzę. - A ile masz lat? – Nie było tego pytania w planie, ale musiałam je zadać. - Piętnaście. W wieku trzynastu lat straciłam wzrok. - W jaki sposób stałaś się gwiazdą? – Torpedowałam dziewczynę pytaniami. Wiedziałam, że muszę przystopować. - Musze zacząć od siostry... – Głęboko westchnęła. Zacisnęła pieści. – Moi rodzice umarli trzy lata temu. Mieli wypadek samochodowy. Mam jedną babcię, która jest chora i leży w szpitalu. Zajmowała się mną siostra. Na początku, kiedy miała pracę było wszystko dobrze. Miałam indywidualny tok nauczania. Teraz ta kobieta nie zasługuje na to miano siostry.- Głos jej lekko zadrżał. Wkroczyłam do akcji. Puściłam piosenkę. Przytuliłam Alę. Podałam napój. - Rozumie mnie pani? Zna pani moją sytuację? Ja tu przyszłam żeby wszyscy wiedzieli, ale nie myślałam, że to tak ciężko o tym mówić. Ja nie umiem. Gazety piszą głupoty na mój temat. Ja chcę to sprostować. – Dziewczyna spuściła głowę. Zobaczyłam zabłąkaną łzę na szyi. - Alu! Będzie dobrze. Wyluzuj się. Mów do mnie tak jakby mikrofon był wyłączony. Myśli pozytywnie. Znów się pojawiłyśmy na antenie. Uścisnęłam rękę Ali. - Skończyłyśmy na siostrze...Może coś opowiesz o tej kobiecie? - Przez miesiąc mnie truła! Zrobiła ze mnie alkoholiczkę! Potwór... – Według mnie Alicja nie wyluzowała się tylko zdenerwowała. -Opowiedz naszym słuchaczom o niej. -Byłam młodszą zdolną siostrą. Chodziłam do szkoły muzycznej osiągałam sukcesy. Chciałam być kimś a Teresa...Ona olewała naukę, liczyli się tylko kumple i piwo. Gdy zginęli rodzice, gdy straciłam wzrok... Siostra była kimś. Zdobyła pracę jako sprzedawczyni. Zarabiała. Twierdziła, że jest panią świata. I straciła tę pracę. Przychodziła do mnie nauczycielka. Z każdym tygodniem coraz rzadziej. Jak się dowiedziałam to była sprawka Teresy. Zostałam przez nią alkoholiczką. Do końca życia mam kreskę. Boję się napić piwa żeby nie powrócił tamten stan...- Ciche westchnięcie. Puściłam najnowszą piosenkę zespołu Alicji. - Co pani widzi? – ściągnęła okulary. Podniosła głowę. Co widziałam? Nastolatkę, która za dużo piła. Zniszczona twarz, jakaś szrama na twarzy, matowe włosy, żółte zęby. - Ala...Za niedługo będziesz znów piękna... - Piękna? Może. Lekarze zabraniają mi jeździć na koncerty. Mam grupę fanów i nie mogę zorganizować koncertu! Tylko raz w tygodniu jestem w studiu muzycznym i tam daje pokaz... - Wchodzimy na antenę. – Szepnęłam. - Jak zaczęłaś pić? - Ja? Ja nigdy nie zaczęłam. To wina Teresy. Miałam grypę i leżałam w łóżku. Byłam zdana na łaskę siostry. Bo cóż może chora…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
radio — czytnik · opowiadania