Thriller · 2 min czytania
Rain
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kiedyś padał deszcz – padał na twarz. Padał bo tak mu kazano. „Ręce na głowę” – krzyczał zły człowiek. Deszcz go posłuchał. Bo to on miał broń, więc to On był Bogiem.
Zimny deszcz zmieszany spływa. Zmieszany z potem i z krwią. Pada na twarz i całuje twe stopy. Błaga o litość i pada.
Podczas pełni, deszcz zapukał w moje okno. Odwróciłem się by nie widzieć go. Wiedziałem, że cierpi, wiedziałem, że klęczy. Lecz nie chciałem spojrzeć w jego stronę. Nie chciałem by widział jak płaczę. Nie chciałem by wiedział, że też jestem deszczem.
Zi