Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 2 min czytania

Raj na panewce.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Patrzyłam na mały stos Nie piętrzył się aż pod sam dach To nawet nie była noc Bliższa dnia

Słyszałam tylko krzepki jęk I kruchy świst palonych ciał Zza drzwi dobiegał Boga śmiech Co sądu dnia siódmego chciał

***

Raj na panewce Adamie, Ewo, pijmy wasze zdrowie ! Że karmić się nie musiałam nadzieją Na to że nie umrę z grzechem pierworodnym

Raj na panewce Sekwencje świateł na czarnej ziemii Widzę i czuję opuszkami palców Wykrwawiony mak się jeszcze czerwieni

Raj na panewce Za bezwstydne akty ludzkiej naiwności Szukam wiatru w polu, w dzikich sadach węży By poczuć jak łatwo stracić nieśmiertelność

Za próby wyrwania się z boskiej uprzęży

***

Za szybą w mym domu prawie panorama Potępionych jeszcze zanim

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%