Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 3 min czytania

raz na zawsze

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Samochód podjechał koło pierwszej w nocy. Zaparkował za domem, tak, że nie było go widać. - Witaj grzeczna dziewczynko – rozłożył ramiona na mój widok, a ja bez zastanowienia padłam w nie – Też za tobą tęskniłem – wyszeptał wtulając się w moje włosy. Szybko znalazł moje usta i zaczął mnie całować, namiętnie, zachłannie… tak jak kiedyś. Poddałam się temu. Wziął mnie na ręce i zaniósł do sypali. Znał drogę bardzo dobrze, odwiedzał mnie tutaj co roku. Czasami nawet wpadał na święta, albo po prostu bez większego powodu. - Jak ci tutaj jest? – spytał głaszcząc mnie po plecach. Leżeliśmy przytuleni do siebie. Za oknem świtało. - Teraz już cudownie – powiedziałam – Dobrze, że jesteś - Przecież wiesz, że bym cię nie zostawił. Jestem pewien, że nigdy tak się nie stanie - Nigdy? – spojrzałam na niego - Nigdy, w końcu kiedyś uklęknę przed tobą i w końcu spełnię nasze marzenie - Nasze marzenie? – powtórzyłam - Przecież ja cię kocham grzeczna dziewczynko – pocałował mnie - To dlaczego tak jest? Dlaczego tak to wszystko wygląda? - Nasz świat jest posrany… Dobrze o tym wiesz. Tutaj to byłoby zbyt niebezpieczne. Marzenia o super rodzince… O tobie- póki co muszą zostać marzeniami - Marcin, jesteśmy tu i teraz. – Tylko do ciebie należę – dodałam w myślach - Teraz jesteś moja, ale co będzie kiedy rano wstaniemy? Co będzie jak wrócimy do miasta? - Nie wiem… Nie mam pojęcia. - Za dużo wiesz. Kiedy to…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
raz na zawsze — czytnik · opowiadania