filozofia · 3 min czytania
...raz w roku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
*
Patriotyzm raz w roku Katolicyzm raz w roku Nie da się rządzić bez rozumienia miłości - Napuszony ówdzie nadęty gajowy przyczerniając wąsa w dzień jedenastego listopada z przynależnym kotylionem wybrzusza pierś – Pierwszy Obywatel - dukając z głębin brzucha wyraża publicznie myśl patriotyczną szablonową jednorazową a jeszcze nie tak dawno kamratów SOLIDARNOŚCI - tej samej… - tak, tak – karmił obrazą, kołacząc godnością laski haupt marszałka obrażał niesmacznie byłego prezydenta, który jak nikt z nas, On właśnie autentycznie do przesady patriotyzm wnosił na ołtarze IV Rzeczpospolitej. I być może, jako ostatni Mohikanin poległ obrońca tej idei – wartości jej na zawsze uwożąc ze sobą do nieba.
I znów echem rozbrzmiewa groteska gołosłowie, oklaski klakierów ordery martwe symbole, podstępne ciała obłudne dusze – to jakby na wszystkie strony świata szatan głosił swoją chwałę! Dusimy się widząc jak cmokają bezwstydnie obżerając się władzą - Zawłaszczony patriotyzm maluczkich przekuli w hasła siermiężnych wielmożów nie szczędząc nam codziennego zahukania trudu i pracy
Obywatele Polacy piąta kolumna gastaibaiterów mozolnie wspieramy Ojczystą kasę
dźwigając na swych barkach cały ten burdel dwudziestoletniej transformacji
Idziemy na niedzielne wybory w nadziei na … na co? Jedyną pociechą niech nam pozostanie kilka nowoczesnych miliardowych stadionów co wysiorbały z ojczystego budżetu krocie. Ale inaczej czym zbałamucić…