Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 3 min czytania

Reality

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siedziałem w autobusie i odliczałem km do naszego pierwszego spotkania. Obgryzałem paznokcie, przypominając w wyobraźni zdjęcia. Były formą przekupstwa dla ciebie, dla mnie, zdecydowanie czymś więcej. Byłem w nie wpatrzony, aż do momentu kiedy ostatni raz zamknąłem laptopa. Twoja sylwetka, pełne piersi, mokre od kąpieli. Wreszcie moje ulubione, najseksowniejsze spojrzenie. I nagość, ukryta pod żółtym ręcznikiem. Jechałem bojąc się zasmakować ust, na które czekałem od dawna. Wysiadłem. Postanowiłem coś zrobić, zanim strach mnie kompletnie sparaliżuje. Wybrałem twój nr. Usłyszałem aksamitny głos w słuchawce. Rozpieszczasz każdym słowem. Pierwsze spojrzenie. Ukląkłbym gdybyś zechciała. Wykrzyczał światu, że to nie możliwe. Jesteś piękna. Jechaliśmy przez osiedla. Każde zerknięcie w twoją stronę było jak uderzenie pioruna. To się dzieje. Jesteś obok, tak prawdziwa, patrzysz na mnie. Nie zamknęła mi się buzia, aż do ostatniego przystanku. To z radości i nerwów. Co mądrego można powiedzieć, gdy człowiek zgłupiał. Nie sądziłem, że możesz być aż tak urocza. Nie ma zdjęcia i nie będzie, które odzwierciedla to co wtedy zobaczyły moje oczy. Siedzieliśmy obok w ciszy, spożywając pierwszy wspólny posiłek. Wstając, by posprzątać powiedziałaś spokojnym głosem, że fotele nie są zbyt wygodne. Podniecenie wlało się we mnie. Wlało? To był wodospad. Z pewnością zdradził mnie uśmiech. Nie myślałem kiedykolwiek, że usta potrafią tak szeroko się otworzyć. Po

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Reality — czytnik · opowiadania