Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Reinkarnacja

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie ma czegoś takiego, jak zły czas na umieranie, dla śmierci, każda pora jest dobra. Zrozumiał to w tej jednej chwili, nim po raz ostatni zaczerpnął powietrza. Nigdy by nie pomyślał, że oddychanie może być tak bolesne, a chwile później, nie miało to już znaczenia. Podobnie jak krew która wypływała na ulice, zamiast krążyć w krwiobiegu, albo zatrzymana raz na zawsze akcja serca.. Śmierć- i nagle, nie masz żadnych planów na wieczór. Umarł w miarę szybko, lecz niezbyt bezboleśnie. Chyba tak właśnie umiera się w wypadkach samochodowych. Pogruchotane żebra, zmiażdżone organy, pęknięta czaszka, przebite płuco, smak krwi i krew uniemożliwiająca oddychanie. Chwila wszechogarniającego bólu i koniec, nim naprawdę zdąży się zrozumieć, że właśnie wjechał w ciebie rozpędzony samochód. Martwi nie dochodzą winy, to działka żywych. Świadkowie, zeznania, sprawca, zemsta, sprawiedliwość, są potrzebne tylko żywym, których zostawia się za sobą. Ciało stygło powoli, na zimnym, mokrym asfalcie. Bez świadomości panującego dookoła zamieszania, krzyków, syren, płaczu, wołań lekarzy. Mała wygoda, gdy nie musisz zważać na cały ten zgiełk. Nawet nie jesteś go świadom. I gdyby mógł pożyć jeszcze chwile, pożałowałby wielu momentów. Oczywiście tego, gdy wszedł na ulice na samym początku. Potem zrobiłby się mu przykro, na myśl ile bólu sprawił rodzinie, przyjaciołom, ukochanej kobiecie... Gdyby zdążył przemyśleć coś jeszcze, z dużym prawdopodobieństwem, przeżyłby.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%