Religia · 7 min czytania
Requiescat in pace
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Coraz częściej oddajemy cześć zmarłym, nie ruszając się sprzed komputera. Czy cmentarni sprzedawcy zniczy i kwiatów powinni powoli myśleć o zmianie interesu? Okolice 1 listopada to dla nich czas żniwa, a dla nas to coroczny rytuał: mijamy przy wejściu na cmentarz rzędy straganów, kupujemy znicze i zapalamy je na grobach. Wokół kwestujący i tłumy ludzi. Ale szybko przybywa osób korzystających z wirtualnych cmentarzy. Ta niezbyt fortunna nazwa utarła się już, choć należałoby raczej mówić o miejscach pamięci, od których zaroiło się w internecie. Można w nich zamieścić wspomnienie o zmarłym wraz ze zdjęciem. Odwiedzające wirtualny cmentarz osoby mogą zostawić kondolencje, a nawet... cyberkwiaty, czy zapalić cyberświeczkę. I to w takt żałobnej muzyki. W życiu (i po śmierci) nie ma nic za darmo. Np. na stronie "Zaduszki Memorial Center" za złotówkę świeczka będzie się palić przez tydzień, ale już za 9 zł - pół roku. W amerykańskich tego typu serwisach popularne jest również zamieszczanie treści multimedialnych, np. głosu zmarłej osoby, czy zdjęć i filmów z pogrzebu. W Chinach, gdzie w wielkich metropoliach brakuje miejsca na pochówek, urzędowo tworzy się już cmentarze, które można odwiedzać tylko wirtualnie.” „Pamięć okazana myszką” – autor: Paweł Rożyński - Pamiętasz adres tej strony o internetowych cmentarzach? - Nie jestem pewna. W treści było coś o „nekropoliach”. Zresztą wpisz w google „wirtualne cmentarze” i z pewnością coś znajdziesz. Przez chwilę cieszyłam się świętym spokojem i lekturą: ”Bóg urojony” Richarda Dawkinsa, zastanawiając się jednocześnie nad przeczytanym właśnie fragmentem: ”Newton był człowiekiem religijnym. Kim ty jesteś, by stawiać się ponad Newtonem, Galileuszem, Kepelerem etc., etc., etc...? Jeśli Bóg był wystarczająco dobry dla geniuszy takich jak oni, to za kogo ty się uważasz!”. - Właśnie, za kogo się uważam? Nawet jeśli nie odkryłam prawa powszechnego ciążenia czy teorii heliocentrycznej mam chyba prawo do własnej koncepcji wszechświata? Rozmyślania przerwał mi oburzony głos Daniela: - Czy ich do reszty pogięło!? Nagrobki już od 300 zł. plus VAT!? Słuchaj dalej – zapalenie znicza na 7 dni 5 zł. plus VAT, na 180 dni 10 zł. plus VAT, kwiaty – tyle samo. Taniej niż w realu ale trzy stówy za kilobajty?! - Poszukaj więc sobie czegoś w rodzaju komunalnego cmentarza wirtualnego. Słyszałam, że na niektórych stronach takie usługi są za darmo. Niestety lekki sarkazm nie trafił w stronę adresata słów - Słuchaj, chcesz mieć wirtualną kwaterę i pomnik? - Jasne! – odpaliłam machinalnie pochłonięta lekturą. - A jaki chcesz mieć napis na nagrobku? - Napis? Co? Jaki? A tak! Nie wiem. Może po prostu R.I.P.? - R.I.P? Co to znaczy? - Requiescant in pace czyli niech odpoczywa w pokoju. - Ok. Ale nie da się zarezerwować kwatery bez daty zgonu. Kiedy chcesz umrzeć? - Nie wiem – w tej kwestii zdaję się na Twoją wyobraźnię. - Dobra. Będę hojny. Masz czas do 2050. - To jest całe 43 lata – szybko przeliczyłam w pamięci – Dzięki! – wypaliłam z nieukrywaną wdzięcznością za tak litościwą prognozę, jednocześnie z nadzieją na powrót do lektury. - A chcesz jakieś epitafium? - Pod warunkiem, że to…