Inne · 6 min czytania
Rita
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rita
Koło Rity nikt nie chciał usiąść. Mimo, że klasa była mała, to jednak jej koledzy woleli gnieść się we troje w jednej ławce niż usiąść wygodnie przy Ricie. Był to normalny stan rzeczy i dziewczyna zdążyła się już do tego przyzwyczaić. Wkrótce sala wypełniła się po brzegi, a nauczyciel zaczął lekcję. Wtedy właśnie weszła spóźniona Monika. Stanęła niezdecydowana przy drzwiach, nie wiedząc, gdzie usiąść. Chwila przeciągała się i wreszcie poirytowana nauczycielka wyznaczyła jej miejsce przy Ricie. Monika wyglądała, jakby kazano jej skoczyć w bagno. Ostrożnie zajęła miejsce, uważając, żeby broń Boże ani razu Rity nie dotknąć. Siedziała na brzegu ławki, a zeszyty raz po raz zlatywały jej na ziemię. Rita westchnęła. Przecież nie gryzie, o co więc tej Monice chodzi? Przysunęła się bliżej i zadała całkiem niewinne pytanie: - Możesz pożyczyć mi długopis? Monika prawie zleciała z krzesła. Powiodła przerażonym spojrzeniem po klasie, aż wreszcie zatrzymała się na Ricie. - Eee… - wyjąkała – n-nie mam. Koleżanki z tyłu wybuchły śmiechem. Monika na przemian czerwieniła się i bladła. A Rita tylko wzruszyła ramionami i wróciła do robienia notatek. Po lekcji Monika czym prędzej spakowała swoje rzeczy i wypadła z klasy. Dopiero tam poczekała na swoje przyjaciółki. - Boże, co ja przeżywałam – mówiła, wcale nie trudząc się na szept, mimo, że Rita akurat była w pobliżu. – Zmuszono mnie do siedzenia z NIĄ w ławce. Na pewno zostanie mi jakiś uraz psychiczny na cale życie… Jej koleżanki znów zachichotały i spojrzały z ukosa na Ritę. -Eej, czterooka, czy znowu miałaś jakieś wizje? – krzyknęły w jej stronę. Rita postanowiła je zignorować, choć niechcący poprawiła swoje wielkie okulary. Miała szczególną wadę wzroku dlatego musiała nosić duże, skomplikowane okulary i to w dodatku w nieciekawej oprawie, która nadawała jej twarzy bardzo łobuzerski wyraz. - Jeśli tylko spróbujesz tknąć Monikę… - najlepsza przyjaciółka Moniki pogroziła jej palcem, a następnie zwróciła się do swoich przyjaciółek. – Musimy chronić Monikę. Wiecie, co zrobiła z Adrianem z IIc? Siedział koło niej podczas akademii… Siedział i szczypał Ritę w udo. Nic dziwnego, że go zbiła. Ale Adrian z IIc to najprzystojniejszy chłopak w szkole i zapewne wiele dziewczyn marzy, żeby to właśnie je podszczypywał. - Hej, koleżanko – do Rity zbliżała się jakaś wysoka panienka. Na twarzy miała podkład przypominający musztardę, sfatygowane oczy aż kapały od tuszu i cieni a nadmierne palenie dawało już znaki na jej przednich zębach. Tuż za nią