Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 7 min czytania

Riviver

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Riviver : Miasto chwalone przez bogów Autor:Patryk Ziętek Do opowiadania.pl: To tylko fragment książki nad którą pracuje i daje ją wam do ocenienia.

Rozdział 1 - Czy to sen?

Navaa biegła na boso po pięknej łące no której było bardzo dużo pieknych kwiatów. Była piekna pogoda wokół było pełno drzew a na nich ćwierkające ptaszki. Gdy nagle na drodze staneła kobieta w młodym wieku [około 27- 33]. - Witaj Navaa - odezwała się kobieta. - Dzień dobry - odpowiedziała Navaa - przepraszam że pytam ale skąd się pani tu wzieła biegłam i widziałam drzewa a za chwile zobaczyłam panią i skąd pani wie jak mam na imię ? - spytała ze zdziwieniem Navaa. - Pani czy jestem aż taka stara - powiedziała ze śmiechem kobieta - Mów mi po imieniu Kitiara. - Przepraszam Panią eee... to znaczy Kitiaro ale i tak nie odpowiedziałaś mi na pytanie - powiedziała z nutką zdenerwowania Navaa. - Nie ma na to czasu musisz udać się do miasta zwanego Riviver i porozmawiać z Elistanem - odpowiedziała Kitiara. - Co do Riviver najwspanialszego miasta w królestwie Kohan . Poco ?! I co pani odemnie chce!!!!-krzykneła Navaa. - Zło gromadzi swe siły wkrótce zatakują wioski takie jak Solace a później zatakują coraz większe miasta.-powiedziała Kitiara. - Ja wiem kim ty jesteś Kitiara bogini sprawiedliwości i pokojó! Widziałam cię już w moich snach - Powiedziała Navaa -Tak a ty musisz iść do Riviver wcześniej mnie nie słuchałaś a chyba z 5 razy próbowałam ci to powiedzieć przez sny a ty nie chciałaś mnie słuchac weź to i mu daj - powiedziała a następnie dała Navej pieknie zdobiony naszyjnik. -Ale Ale - wyjąkała Navaa. - Zadnych ale - powiedziała Kitiara i zachwile znikła.

Nagle Navaa obudziła się w swoim domku w wiosce Solace leżała na swoim łóżku gdy nagle podbiegł jej młodszy brat Caramon. -Navaa nic ci nie jest wiesz jak się darłaś przez sen - Powiedział Caramon brat Navy który ma 18 lat. -Nic nic po prostu znów mialam ten koszmar - wysapała Navaa. -Kurcze to już chyba tydzień. A co ty trzymasz w ręku? - spytał Caramon Navaa wzdrygneła się nagle zobaczyła że trzyma na szyjnik który dała jej w śnie Kitiara.

Rozdział 2 - List

Był słoneczny, spokojny dzien hoć minełó 5 lat od wielkiej wojny nadal w Solace było czuć smród krwi oraz palonych ciał. Navaa 19 letnia dziewczyna mieszkała z 18 letnim bratem Caramonem w tej właśnie wiosce. Navaa marzy o świecie bez wojen a natomiast Caramon chce się przyłącz do konnego odziału królewskiego codziennie ćwiczy walke mieczem i swojego konia Mrok Północy oraz gdy Navaa pozwoli też jej konia Śnieżke. - Co to za naszyjnik? - spytał Caramon. - Nie jestem pewna - odpowiedziała Navaa. Caramon zaczoł chodzić po domu w tą i z powrotem. Gdy Navaa w tym czasie zaczeła się przebierać w codzienne ciuchy. - Wiem!!! - krzyknął Caramon. - Co? Co wiesz? - Spytała Navaa. - Takie naszyjniki noszą kapłanki Kitiary-stwierdził Caramon. Rozległa się cisza nikt się nie odzywał przez pół minuty gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi. - Kto tam? - spytał Caramon. - Przesyłka do Caramona Majer - powiedział męski głos Caramon otworzył drzwi stał w nich mężczyzna z listem w ręku - Od kogo to? - spytał Caramon. - Od kogoś z Riviver - odpowiedział mężczyzna. Mężczyzna wręczył Caramonowi list i odszedł. Caramon zamknowszy za nim drzwi od razu zaczoł czytać list. - Co to? - spytała Navaa.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Riviver — czytnik · opowiadania