Historia · 2 min czytania
Ród Okrzepów
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pośród boru, jezior, kaczek, Wzdłuż biegnących rzek i stepów. Podle traktu wisi znaczek, "Tutaj mieszka ród Okrzepów".
Wedle chaty, druga chata, Mopankowie tam budują. Tutaj kowal, z żelaza krata, Obok bracia metal kują.
Dym, żar i zaduch się wznosi, Polana trzaskają, że aż miło. Pracownicy wołają do gosposi: „Chodzcież tutaj, dajcież wino”.
Dziwić się im nie potrzeba, Ciężka praca kuć i palić. Tak jak, promień pada z nieba, Tak jak, ognie żywych malin.
Ród Okrzepów sławen wszędzie, Dzieła swych rąk wyprzedają. Każdy z was jest jednak w błędzie, Że kupujący, złotem odpłacają.
Syna, Jędrka, wzięto w bój, Tutaj praca i tam praca. Tych i tamtych czeka znój, Jędrek z wojny dzisiaj