Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 5 min czytania

Rodzinny Grobowiec

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Amber codziennie przychodzila na grób swoich rodziców na pobliski cmentarz. tęskniła za nimi, temu nie można zaprzeczyć. Codzienna monotonia wczesnego wstawania, kupowania kwiatow i wędrówki na cmentarz stala się już obsesją. Amber nie umiala myslec juz o niczym innym. Mieszkala sama w wielkim opuszczonym domu nawiedzonym prze duchy. Skąd Amber o tym wiedziala?? Każdego ranka przedmioty w domu przesuwaly się o centymetr. Amber na początku tego nie zauwazyla, ale z czasem zwrócila uwagę na oddalone od sciany meble, spadające z pólek ksiązki. Kilka razy do drzwi willi pukali ludzie z opieki spolecznej ale duchy mieszkające razem z dziewczyną w domu skutecznie ich odstraszaly. Amber nie mogla sie pogodzic ze smiercia rodzicow i byla bardzo zla na zjawy. Dlaczego? Poniewaz to one zabily jej rodziców. Codziennie o godzinie 20 rodzice Amber zamykali się w salonie i odprawiali tajemnicze rytualy. Jednak jeden z nich, odprawiony w urodziny Amber zabil jej rodzicow. Kiedy przestraszona dziewczyna znalazla martwych rodzicow jedynym odruchem nie bylo zadzwonienie na pogotowie czy tez powiadomienie kogos o smierci najblizszych. Amber owinęla zwłoki w prześcieradło i zaniosla na cmentarz. Tam, na czyimś grobie wykopala niewielki dól i wrzucila do niego ciała. Przedtem jednak sprawdzila plytę nagrobną. Jakaś kobieta zostala tu pochowana 20 lat temu a grób była zaniedbany "Nikt się nie zorientuje, nikt się nie zorientuje" powtarzala sobie Amber. Faktycznie, nikt się nie zorientował. Ludzie omijali dom Amber szerokim lukiem i nią samą również. Dziewczyna nie chodziła do szkoły, nie wychodziła na dwór, oprócz na cmentarz czy też do sklepu po mleko. Amber żyła ze spadku jaki pozostawili jej rodzice. Całe miliony mogła wydać na ciuchy, sprzęt, wakacje. Ale nie. Wolała codziennie skladac kwiaty na grobie swoich rodzicow i jakiejs kobiety. Owego poranka, a byly to urzodziny Amber, jak i rocznica smierci jej rodzicow, dziewczyna wstala razem ze slonce i poszla do kwaciarni po kolejny bukiet czerwonych róz. Mijając kolejne nagrobki, napawala sie atmosferą śmierci panująca na cmentarzu. Sypiąc płatki róz doszla do grobu swoich rodziców. Położyła na nim bukiet i usiadla na ziemi. -Dzisiaj są moje…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Rodzinny Grobowiec — czytnik · opowiadania