Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 6 min czytania

Romeo i Julia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Romeo i Julia... Julka - 13 letnia, niczym niewyróżniająca się dziewczyna. Od tego roku szkolnego poszła do gimnazjum. Na początku była przerażona ilością osób, przewijających się co chwilę po szkolnych korytarzach. Jej podstawówka była mała, uczyło się tam raptem 200 osób, tutaj chyba 2000 tysiące. Przez pierwsze dwa tygodnie, w ogóle nie mogła się zaaklimatyzować, wprost bała się tej szkoły. Nie znała tam praktycznie nikogo. Któregoś dnia siedziała na ławce, grając w jakąś mało ambitną grę na komórce. Wtedy zobaczyła jego. Wydawało jej się, że to anioł zstąpił z nieba, ze nie był to zwykły chłopak. Nie był on zadziwiająco piękny, można powiedzieć, że był bardzo przeciętny. Miał w sobie jednak coś, dzięki czemu, wszystkim ludziom na jego widok, wracała chęć do życia. Patrząc na niego, na twarzy wszystkich pojawiał się uśmiech. Wprost emanował on pozytywną energią. Julia nie mogła oderwać od niego oczu. Zapragnęła go poznać. W jednej chwili stała się bardzo odważna, wstała z ławki i ruszyła w jego stronę. Potknęła się tuż przed jego nogami. Myślała, że zapadnie się ze wstydu. Kilka osób zaczęło się śmiać. - Cicho bądźcie! – zagrzmiał chłopak. - Ojej, znalazł się. Kubuś wielki obrońca! Co Ty, może zakochałeś się od pierwszego wejrzenia, w takiej niedorajdzie, która potyka się na korytarzach? – zadrwił ktoś. Julce zebrały się łzy w oczach. Kuba pociągnął ją za rękę. - Chodźmy stąd, nie słuchaj ich, to banda idiotów. – powiedział. Nic Ci nie jest? – spytał i promiennie się uśmiechnął. - Nie, nic... Jejku, tylko ja mogę mieć takiego pecha i wywalić się przy połowie szkoły... Powinnam czuć się jak idiotka? Bo właśnie tak się czuję. – powiedziała Julka. Chłopak zaśmiał się. - Zupełnie niepotrzebnie. Każdemu może się zdarzyć, serio. Za dwa dni wszyscy o tym zapomną, zobaczysz. Nie przejmuj się tym. Obojgu rozmawiało się świetnie. Zdawać by się mogło, że znali się od wielu lat. Stracili poczucie czasu. Nie zauważyli kiedy zadzwonił dzwonek, nie zauważyli, że wszystkie korytarze opustoszały, że właśnie zaczynała się kolejna lekcja. Po jakimś czasie Kuba powrócił do rzeczywistości. - Ups, chyba przeze mnie właśnie zaliczyłaś pierwsze wagary w tej szkole. Przepraszam, nie chciałem. Nie usłyszałem dzwonka. Może lepiej chodźmy już na lekcje. Wymienili się numerami telefonów. Do końca zajęć Julka nie mogła myśleć o niczym innym, tylko o Kubie. O tym aniele, o tym ideale, o tym cudownym człowieku. Lekcje dłużyły się jej w nieskończoność. Na sprawdzianie z biologii, zamiast rozwiązywać zadania, narysowała miliony

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Romeo i Julia — czytnik · opowiadania