psychologia · 1 min czytania
Rozdwojenie jaźni
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdwojenie jaźni
Spytał, dokąd oczy niosą. Podziękowałam, odurzona szamponem położyłam zwierciadło na stoliku. Przyniósł nożyce, pociąwszy stare zdjęcia przyszłości. Krzyknęłam na dyrygenta orkiestry dętej po cichu.
Woda kapie na dywanie. Siedzi w kącie, szepcąc nieznane słowa w języku łaknicznym.
Kucnęł