Akcja · 3 min czytania
Rozdział drugi. Edward - Historia własna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Koniec wiosny, wczesne lato dawało w kośc dzieciom uczącym się w szkołach. Barth siedział na lekcji angielskiego myśląc jakby spędził wolny czas, gdyby owy miał. Pani poprosiła go do tablicy. Nie był orłem w szkole a tym bardziej w językach obcych. Mozolnie wstał i podszedł do tablicy kreśląc kredą tabelę. Nagle usłyszał dzwonek ,który był dla niego zawsze zbawieniem od otrzymania oceny nagannej.
- Dzieci proszę zrobic zadania ze strony 215 – powiedziała nauczycielka pisząc cos w dzienniku.
Uczniowie westchnęli i wyszli z sali.Barth spieszył się do domu gdzie miał wkońcu zrobic coś z tym co nie dawało mu spokoju od wielu dni. - Feniks.. – powiedział do siebie przechodząc przez jezdnię. Słowo nie brzmiało groźnie, raczej podnosiło na duchu, więc dlaczego dziaduś kazał mieć telefon pod ręką? Barth wszedł do swojej chaty, usłyszał rozmowę w dużym pokoju. Poszedł by przywitac się z mamą, lecz zastał dziadka pijącego trunki z baryku.
- Dziadek? Co ty tu robisz? – powiedział chłopiec patrząc się na Edwarda. - Miałeś dzwonic jak by się coś stało – odrzekł. - Nic się nie działo od kiedy rozmawialiśmy. - Nic? Niczym nazywasz zniknięcie twojej matki? – krzyknął Edward.…