Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Rozdział I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tak - Anioł. Na początku każdy myślał że to fajerwerki albo jakiś trik reklamowy. Jednak nie dałoby się zrobić czegoś takiego na całą planetę. W ciągu jednej sekundy zrobiło się tak jasno. Jakby nagle stał się dzień tylko jaśniejszy, jakby Słońce wybuchło. Przez tę jedną sekundę nie było nic słychać nawet bicia serc, tak jakby cała planeta umarła. A potem wszystkie oczy świata zwróciły się w stronę Watykanu. Jakże było to piękne, prawdziwy Anioł w samym sercu miasta katolickiej wiary. Ale On nie przyniósł dowodu na istnienie Boga i nie był sam. Lilian widziała to w telewizji. Po oficjalnym odliczeniu ostatniej sekundy starego roku na plac św. Piotra z nieba zfrunął najpiękniejszy mężczyzna jakiego ktokolwiek widział. Miał czarne włosy, ciemne jak sierść fryza i równie ciemne oczy. Wyglądały jak dwa czarne guziki na śnieżnobiałej twarzy. Ze swoimi czarnymi skrzydłami mógłby być diabłem ale nikt kto na niego spojrzał nie mógłby tego powiedzieć. Chwilę potem obok niego (a jak się następnie okazało na całym świecie) zstąpili inni Aniołowie. Kobiety i mężczyźni o twarzach (jak to potem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Rozdział I — czytnik · opowiadania